Naszą witrynę przegląda teraz 312 gości i 16 użytkownik
SonyTincarelli
puero
T9X
stoperan
goofy
Adamson
Barney
osmiornica86
odblok
Falas
Logowanie
Mini Chat
Ostatnia wiadomość:1 minutę temu
osmiornica86 : ale piane załapalem no szok:) osmiornica86 : ja sie ostatnio wpienilem strasznie,nie mialem dostepu do kompa a akurat mialem wolna chwile zeby zabic nude mowie odpale sobie bnews na telefonie moze jakies nowe wiesci z boksu itd..wlaczylem w telefonie internet explorera i kuswa zdarzylem przeczytac chyba ze 3 -4 newsy i mi wyczyscilo cale konto stoperan : Kiedyś potrafiłem wydać 150zł msc na net. Teraz ta promocja, o której piszesz daje radę. Polecam [odblok] : we plaju 5gb za 45 stoperan : Tak domu, ;) gdyby play miał więcej swoich btsów to wtedy poszedłbym do nich. Więcej kb z dużą prędkością. Niestety działa tylko na czysto playowskich nadajnikach. Na plusowskich już nie. osmiornica86 : *na chacie w sensie w domu ;) osmiornica86 : stoperan no wlasnie mi chodzi o te druga opcje- typowo poza domową,bo na chacie to normalnie mam neta to nie problem ;) osmiornica86 : to jest to co reklamuja teraz? ze 9zl na miesiac bez limitu itd?wiesz mi chodzi o takie nazwyklejsze zeby sprawdzic maila z telefonu albo np z nudow jesli komp niedostepny to odpalic wlasnie boxingnews itd a zeby nie zzarlo odrazu calego konta po 10 min bo to bez sensu..niestety mam orange i jedyna opcja to 20mb transferu za 10zl,to wychodzi 5gr/100 kb danych.. stoperan : Na pc mam blueconnect a gdy jestem za chatą to używam tel. (9zł/30dni- do czatu, newsów, tylko bez filmów) stoperan : Era tak taka, kupujesz pakiet za 9zł( 100mb pełna prędkość, później lejek ileś tam kb) ogólnie za 9zł masz na mieś.
"Kto wygra? Wygra lepszy, jak to kiedyś mówił Andrzej Gołota." – mówi BoxingNews.pl Marcin Najman, który już za kilka dni zmierzy się na ringu MMA z Przemysławem Saletą. Popularny ‘El Testosteron’ nadal nie chce wskazywać faworyta tego pojedynku, a w swoich wypowiedziach stara się być stonowany i spokojny.
„Myślę, że nie jest najgorzej. Czuję się dobrze, nie mam kontuzji. Ciężko przepracowałem prawie 3 miesiące, zostały mi tylko dwa lekkie sparingi i 18 się przekonamy. Nie zastanawiam się nad tym, czy mam jakąś przewagę nad Przemysławem Saletą. Czuję się mocny. Myślę, że nawet te urywki (trening pokazowy) pokazały, że jestem w dobrej formie. Ta walka odbywa się, bo w 100% sprowokował ją Saleta. Jak się zakończy? Nie wiem. Ja sobie sens organizacji tej walki już znalazłem. Jak już wiecie całą gażę przekazuję dla Mateusza Ociepy, chłopaka ciężko chorego. Dla mnie to jest najważniejsze, że po tym 18 września będę mógł mu tą kasę przelać. A co do sportowego wymiaru, to ta walka może mieć różny przebieg. Ja jestem przygotowany, aby walczyć z nim w stójce i jestem przygotowany, aby walczyć z nim w parterze. Kto wygra? Wygra lepszy, jak to kiedyś mówił Andrzej Gołota.” – powiedział BoxingNews.pl Marcin Najman.
Najman nie wierzy w zapowiedzi Salety, który mówi, że nie chce, aby walka odbywała się w parterze. Według Najmana decyzja o walce na ringu MMA zobowiązuje zawodników do walki zarówno w stójce jak i w parterze. ‘El Testosteron’ nadal podtrzymuje to, że w jego ocenie Saleta ma problemy psychiczne.
„Jak to on nie chce walki w stójce? Co nie chce? Niech się umówi na pojedynek bokserski jak nie chce. Przecież walczymy w formule MMA. Dla mnie to są chore jakieś jego wyobrażenia. Ja teraz jestem już pewien, że on ma problemy psychiczne. On ma jakieś niezaleczone rany emocjonalne z przeszłości i rozdrapuje je teraz. Nazywa ten pojedynek walką osobistą, gdzie tutaj nie ma to żadnego wymiaru osobistego. To jest czysto sportowa walka. On chce jakieś sprawy prywatne załatwiać. Nawet, gdyby ten pojedynek wygrał, to w niczym mu to nie pomoże, jeżeli chodzi o te jego problemy mentalne. Ja mogę mu doradzić: ‘Przemku skonsultuj to z psychologiem, jeżeli nie z dobrym psychiatrą.’ Myślę, że o tym nikt nie musi wiedzieć, a myślę, że to jest droga do tego, aby pogodzić się z rzeczywistością i móc dalej normalnie żyć. Ta walka nic nie zmieni.” – powiedział BoxingNews.pl Marcin Najman.
Najman zapytany o trening z Krzysztofem Kułakiem po raz kolejny powiedział, że zawodnik MMA jeszcze nie pojawił się u niego na treningu, na co cały czas z niecierpliwością oczekuje.
„Ja go u mnie na treningu nie widziałem. Mam nadzieję, że w końcu przyjdzie. Chyba nie rzuca słów na wiatr? No przecież zgodził się, czego byliście świadkami. Zgodził się bardzo ochoczo. Mieliśmy bokserski sparing i ja cały czas wierzę, że go stoczymy. Wypowiada się różne kwestie łatwo. Łatwo się mówi, że ktoś nie jest sportowcem czy bokserem, ale trudniej do niego przyjść, założyć rękawice i sparować. Ja już nie chce się na ten temat wypowiadać, ponieważ wszystko zostało już powiedziane. On może przyjść kiedy tylko ma życzenie.(..) Nie no szkoda gadać, szkoda prądu. Będzie chciał to przyjdzie, a jak nie to nie.” – mówi Najman.
Najman zapytany o to, czy boi się walki z Saletą zdecydowanie odpowiada, że nie boi się walki z byłym mistrzem Europy.
„Nie boję się Przemysława Salety. To nie jest kwestia strachu. Wiem, że mogę ten pojedynek wygrać, ale równie dobrze wiem, że mogę ten pojedynek przegrać. To są naturalne obawy każdego człowieka. To jest tylko sport. Ja już po walce z Pudzianem powtarzałem wielokrotnie, że nie będę ferował wyroków przed walką. Nie wiem kto wygra, nie wiem przegra. Wiem, że ciężko trenowałem i jestem do tej walki gotowy. Jaki będzie wynik? Przekonamy się.” – powiedział Marcin Najman.
Najman zapytany o decyzję o zakończeniu kariery powiedział, że nie wyklucza, iż jeszcze pojawi się w ringu.
„Pewnie, że jest szansa, że zmienię zdanie. Gdybym poległ po dobrej walce, to być może (nie zakończę kariery). Ja się jednak nad tym nie zastanawiam, bo ja chcę wygrać. Ja mówię, że tak by było, bo nie widziałbym za bardzo sensu (w kontynuowaniu kariery). Natomiast, ja chcę wygrać.” – powiedział BoxingNews.pl Marcin Najman.
Jak podaje oficjalna strona Alberta Sosnowskiego kolejnym rywalem „Dragona” będzie Paul Butlin.
„ Przeciwnikiem popularnego „Smoka” będzie doskonale znany fanom boksu były uczestnik turnieju „Prizefighter”, Anglik Paul Butlin. Walka odbędzie się na dystansie ośmiu rund i będzie jednym z największych wydarzeń europejskiej wagi ciężkiej we wrześniu” - czytamy na stronie Alberta.
Promotor pięściarza Krzysztof Zbarski mówi, że walka z Butlinem to typowa walka na przetarcie.
„Po trudnej walce z Kliczko Albert potrzebuje walki na przetarcie. Zdecydowaliśmy się podjąć pewne ryzyko i zawalczyć na dystansie ośmiu rund z niebezpiecznym Anglikiem. Albert jest w dobrej formie fizycznej i liczymy na zwycięstwo, ale Butlin to doświadczony i twardy pięściarz” – twierdzi promujący Alberta Krzysztof Zbarski.
Butlin znany jest polskim kibicom z walki z Andrzejem Wawrzykiem. Walka Sosnowski – Butlin 25 września w Wigan.
Legendarny pięściarz Roy Jones Jr. po raz kolejny pojawi się w ringu! Po porażce z Dannym Greenem i Bernardem Hopkinsem niezmordowany pięściarz tym razem stanie w ringu naprzeciw Dannyegi “The Bronx Bomber” Santiago. Stawką tego pojedynku będzie tytuł NABF, a walka odbędzie się w wadze cruiser. Walka odbędzie się 7 października w Pensacola Civic Center. Obaj pięściarze spotkali się w dniu wczorajszym na konferencji prasowej promującej walkę. Roy Jones Jr. (54-7, 40 KO) twierdzi, że czuje pilną potrzebę powrotu do korzeni i dlatego bardzo cieszy go fakt, że walka odbędzie się w jego rodzinnej miejscowości Pensacola.
“Ten region oraz ci ludzie zostali mocno dotknięci tym, co stało się w ostatnich miesiącach. Mają za sobą huragan Katrina oraz ekonomiczny kryzys i teraz przeżywają trudne chwile. Jestem dumny z tego, że jestem z tego regionu i mogę wrócić na ring jeszcze silniejszy." - powiedział Roy Jones Jr.
Rywal Jonesa, Danny Santiago (31-4-1, 19 KO) twierdzi, że nie zastanawiał się, ani chwili nad tym, aby zgodzić się na walkę z legendarnym pięściarzem.
"Gdy dostałem telefon z propozycją nie wahałem się ani chwili i od razu powiedziałem 'tak'. Tytuł NABF jest dla mnie ważny, ale jeżeli walczysz o tytuł z Royem Jones Jr. to ten pas jest 10 razy ważniejszy niż wcześniej. To jest moja szansa, aby wypromować swoje nazwisko.” - powiedział Santiago.
Jak donosi portal BoxingScene tymczasowy mistrz WBA w wadze junior półśredniej Marcos Maidana jest zdenerwowany tym, co dzieje się wokół organizacji jego walki z Amirem Khanem. Mimo, że cały bokserski świat donosi, że walka odbędzie się 11 grudnia, to tak naprawdę nic nie jest jeszcze pewne. Khan cały czas w mediach powtarza, że Maidana żąda za walkę ogromnych pieniędzy i to może być przeszkodą przy organizacji tej walki. Wobec zachowania Khana nie chce pozostać obojętny Maidana, który postanowił oficjalnie poskarżyć się federacji WBA.
"Khan odmawia walki ze mną od 10 miesięcy. Chciałem mu przypomnieć, że ta walka jest jego obowiązkiem, ponieważ jest on mistrzem świata. On teraz stara się kwestionować ten obowiązek w mediach, dlatego zwróciłem się do federacji WBA o przypomnieniu mu faktu, że jest zobowiązany do walki ze mną." - powiedział Maidana.
To jeszcze nie koniec! Mimo, że media całego świata ogłosiły już, że jedna z największych legend boksu zawodowego w Anglii Ricky Hatton zakończył karierę, to dziś pięściarz zdementował te informacje. Hatton mówi wprost, że media wprowadzają kibiców w błąd, a on nie ma zamiaru kończyć kariery. Pięściarz nadal wierzy w swój powrót na ring mimo, że na wadze zanotował ostatnio 88 kg.
"Chciałbym poinformować po raz kolejny, że nie zakończyłem kariery. Jak zwykle wyciągnięte zostało jedno zdanie z całej rozmowy i dopisano do tego teorię. Do momentu, aż sam nie ogłoszę swojej decyzji nie można mówić o tym, że zakończyłem karierę! Moja licencja została odnowiona i jeżeli któregoś dnia zechcę wrócić na ring to zrobię to!" - powiedział Hatton.
Znany jest już zawodnik, z którym Piotr Wilczewski (26-1, 8 KO) zmierzy się 17 września na gali w Olsztynie, broniąc swojego pasa federacji TWBA. Przeciwnikiem Polaka w walce wieczoru będzie pochodzący z Hiszpanii Miguel Angel Pena (29-16-4, 9 KO).
37-letni Pena walczył w przeszłości o dość znaczące tytuły, takie jak pas mistrza Europy w wadze junior półśredniej czy pas EBU-EU w wadze półśredniej. Wszystkie swoje najważniejsze pojedynki jednak przegrywał. W wyższych kategoriach wagowych startuje dopiero od kilkunastu miesięcy, nie odnosząc przez ten czas żadnych sukcesów.