Reklama

http://fotozrzut.pl/zdjecia/53fabfa4a1.gif

http://fotozrzut.pl/zdjecia/278692e201.gif

http://fotozrzut.pl/zdjecia/0feb588208.gif

http://i35.tinypic.com/28wmh4k.png

http://fotozrzut.pl/zdjecia/53c754e4b2.jpg

http://fotozrzut.pl/zdjecia/6180e525e2.gif

Pacquiao: Floyd nie chce ze mną walczyć! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redakcja   
czwartek, 29 lipca 2010 07:40

Najlepszy bokser w historii Filipin, a obecnie mistrz WBO w wadze półśredniej Manny Pacquiao powiedział, że chce walczyć z Antonio Margarito. Popularny 'Pacman' jest gotowy zgodzić się na to, aby walka odbyła się w Meksyku. Wszystko wskazuje na to, że pojedynek odbędzie się 13 listopada, a jego stawką będzie wakujący tytuł WBC w wadze junior średniej. Sam pojedynek odbyć się ma w wadze umownej, której limit ustalony zostanie na 150-funtów.

“Lubię Meksyk. Miło byłoby tam zawalczyć. Spróbujmy walki w Meksyku. Moim rywalem najprawdopodobniej będzie Margarito. To dobry bokser. Znokautował Miguela Cotto. Jest tak samo wysoki jak Oscar De La Hoya. Będę trenował do tej walki przez 8 tygodni. Nie wolno lekceważyć siły jego ciosu. Obóz przygotowawczy rozpocznę w następnym tygodniu.” - powiedział Pacquiao.

Filipińczyk twierdzi, że chciał doprowadzić do walki z Floydem Mayweather Jr., ale to Amerykanin nie chciał z nim walczyć.

“Nigdy nie zabraknie powodów, aby on mógł powiedzieć, że ze mną nie zawalczy. Prawda jest taka, że oni nie chcą tej walki. Oni mówili tak wiele złych rzeczy na mój temat. Ja nie powiem nic złego na nich. Zademonstruje im jak Filipińczycy potrafią szanować ludzi.” - powiedział Pacquiao.

Komentarze (20)
1 czwartek, 29 lipca 2010 09:30
osmiornica86
moze wystarczylo poprostu powiedziec Arumowi zeby rozpoczal negocjacje z wlasciwymi ludzmi?..jaki arum taki pacquiao..pasuje tutaj idealnie powiedzenie jaki ojciec taki syn..
2 czwartek, 29 lipca 2010 09:59
Paweł
Zdazam sie z Pacquiao.Mayweather nie chce tej walki.Biorac pod uwage ostatnich kilka tygodni spokojnie mozna wydac taka opinie.
3 czwartek, 29 lipca 2010 10:09
osmiornica86
pawel problem w tym ze ty zawsze sie zgadzasz z pacquiao,mimo tego ze nie bylo negocjacji to zgadzasz sie z tym ze predator niechce tej walki.gdzie tu logika?
4 czwartek, 29 lipca 2010 10:17
Paweł
osmiornica-sam pisałes jeszce niedawno ze jest 1:1.Wczesniej zawinił Pacquiao a teraz Floyd.Dlaczego zmieniłes zdanie?

Mayweather powiedział ze nie chce walczyc bo jest na wakacjach.

Ja mam wrazenie ze ty uwazasz mnie za fana Pacmana.Jezeli tak to jestes w błedzie.
5 czwartek, 29 lipca 2010 10:20
meklim
no i sie zaczyna osmiornica wyjdz
6 czwartek, 29 lipca 2010 10:24
osmiornica86
pawel oczywiscie i na tym mielismy sie zatrzymac,1:1..ale ciagle przywolujesz ze to mayweather nie chce walki- a ja pytam jak mogl chciec skoro nie bylo negocjacji.i dalej jestesmy w punkcie wyjscia..tak wiec skoro jest 1:1 to moze pora juz zostawic ten temat..

"Mayweather powiedział ze nie chce walczyc bo jest na wakacjach."
-a co mial powiedziec skoro nie bylo negocjacji.


meklim nie przeszkadzaj doroslym jak rozmawiają.wracaj na onet jesli ci nie pasuje to nikt cie tutaj nie trzyma pakuj walizki i juz cie nie ma;)
7 czwartek, 29 lipca 2010 10:27
meklim
"Mayweather powiedział ze nie chce walczyc bo jest na wakacjach."
-a co mial powiedziec skoro nie bylo negocjacji.

ze nie bylo negocjacji i nie ma walki:) a nie ze nie chce tej walki bo jest na wakacjach:)

a no im juz nie przeszkadzam:)
8 czwartek, 29 lipca 2010 10:29
osmiornica86
"ze nie bylo negocjacji i nie ma walki:)"

-i dokladnie tak skomentowal negocjacje leonard ellerbe na poczatku lipca,bo predator byl wlasnie na wspomnianych wakacjach..jakież to proste meklim :)
9 czwartek, 29 lipca 2010 10:32
rob693
racja Paweł Mayweather nie chce walki,negocjuje sie to na jakich zasadach odbywa się walka,negocjuje się podział zysków a nie to czy się chce czy nie chce walczyć-tutaj wystarczy zwykłe"tak" lub "nie".Bo jaki sens ma negocjowanie czegokolwiek jeżeli jedna ze stron nie chce walczyć.
10 czwartek, 29 lipca 2010 10:34
meklim
osmiornica zobacz co napisal rob693...:) zostawisz to tak?
11 czwartek, 29 lipca 2010 10:39
osmiornica86
meklim ale on nie wie co pisze,wtedy zazwyczaj wogole sie nie odzywam bo i po co:) jak mozna mowic o negocjacjach skoro one nie mialy miejsca..moze pora zakonczyc te przepychanki bo widze nigdy nie dojdziemy do porozumienia.
12 czwartek, 29 lipca 2010 10:57
grelg
Jaki ojciec taki syn? No, ja aż tak złego zdania o małym Floydzie nie mam :)

Wiadomo, że Mayweather nie chce tej walki, bo jest na wakacjach, a jego walki są jak Super Bowl-raz do roku, tak samo zresztą walki nie chce Pacquiao
13 czwartek, 29 lipca 2010 12:27
Mastrangelo
Ludzie, to nie jest tak, że on nie chce tej walki, boi się Pacmana itp.. Gdyby teraz negocjował z kimś innym, to można by tak powiedzieć. A tak, on ze swoim chorym ego uważa, że cały bokserski świat powinien czekać na niego nie wiedząc jak długo, aż on wróci z wakacji i powie, że znowu ma ochotę sobie zawalczyć.
Ja osobiście mam żal do niego, bo uważam, że najlepsi bokserzy, którzy mają tyle do powiedzenia i są trochę ponad całym chorym biznesem bokserskim, powinni zachowywać się trochę inaczej. Gdyby chociaż powiedział - nie będę walczył 11 listopada, chcę dłużej odpocząć, ten termin mi nie pasuje. Jeśli chcecie ze mną walczyć, to może to być powiedzmy w Marcu.
No ale cóż - odpoczywa. Za to czego dokonał może faktycznie ma prawo, żeby raz na jakiś czas odciąć się od tego wszystkiego, a my niepotrzebnie wymagamy, żeby spełniał nasze kibicowskie zachcianki.
14 czwartek, 29 lipca 2010 14:11
Manpacson
"pawel problem w tym ze ty zawsze sie zgadzasz z pacquiao"

Szanuję Cię Osmiornica, ale odnoszę wrażenie, że w Ty zawsze zgadzasz się z tym, co powie Floyd, ale sorki, jeżeli się mylę :)

Ja jestem w tej kwestii z boku. Podczas walki stawiam, że wygra Floyd, ale bardziej liczę na wielkie widowisko niż na to, czy trafię :)
15 czwartek, 29 lipca 2010 16:57
osmiornica86
manpacson jasne ze nie zawsze- ale to nie moja wina ze ostatnio trudno sie nie zgodzic z predatorem ,tym bardziej ze swiat bokserski raczy nas co rusz nowymi psikusami -a to arum oznajmia ze nie negocjowal z przeciwnym teamem,a to pacquiao ucieka z oszustem do meksyku i promuje do tego jakis zalosny catch-weight..itp..
16 czwartek, 29 lipca 2010 17:06
Manpacson
Tak, to prawda, tu się z Tobą zgodzę. Ja bym jednak powiedział, że Pacquiao jest niewolnikiem arumowskim cyrków, niż samego siebie, choć w pewnym sensie tak też.
17 czwartek, 29 lipca 2010 18:52
Razor
Jakim on jest niewolnikiem. Kur... Za jedną walkę zarobił tyle, że by mógł kupić wszystkich zawodników wszystkich polskich grup i jeszcze by mu zostało.
18 czwartek, 29 lipca 2010 18:59
osmiornica86
razor jest "niewolnikiem" aruma,to jest fakt trudny do zaprzeczenia.ma wazny kontrakt promotorski z arumem i bez niego nie moze nawet pierdnąc.moze tylko ladnie poprosic wuja aruma o taka czy inna walke.a arum spelnia jego zachcianki bo trzepie na nim niewyobrazalny hajs- zabiera blisko 30% wyplaty Pacquiao..dlatego rowniez kolejne walki sa robione pomiedzy Top Rank- Arum wtedy ma podwojne profity do kieszeni.tak bylo z cotto,tak bylo z clotteyem i tak jest teraz z margarito..ja rowniez uwazam ze pacquiao bedac wlasnym szefem mialby sie o wiele lepiej.
19 czwartek, 29 lipca 2010 23:56
Manpacson
Razor no bądźmy poważni, koleś jest na kontrakcie u faceta, który ma na sumieniu takie cyrki. Jak myślisz, że Manny się nagle zbuntuje i powie coś przeciw niemu? Już same te 30% w pewnym sensie można potraktować jako pewien przymus. Ja wiem, że Pacquiao wiedział co podpisuje bo jest facetem dojrzałym, ale chyba nie zaprzeczysz temu, że polityka Aruma nie jest pozytywna a jego podwładni są tej polityki wykonawcami.
20 piątek, 30 lipca 2010 13:09
rob693
Spokojnie Panowie Pacqiao nie został złapany w siatkę na Filipinach i przywieziony Arumowi w worku po kartoflach aby dla niego pracować,chłopak ma po prostu ważny kontrakt z Top Rank a słowo "niewolnik " jest tu sporym nadużyciem