Reklama

http://fotozrzut.pl/zdjecia/53fabfa4a1.gif

http://fotozrzut.pl/zdjecia/278692e201.gif

http://fotozrzut.pl/zdjecia/0feb588208.gif

http://i35.tinypic.com/28wmh4k.png

http://fotozrzut.pl/zdjecia/53c754e4b2.jpg

http://fotozrzut.pl/zdjecia/6180e525e2.gif

Powietkin: Kliczko z Sosnowskim nic nie wygra PDF Drukuj Email
Wpisany przez PAP/Wp.pl   
środa, 10 marca 2010 13:18

http://www.inzaghi89.is.net.pl/uploads/201003101225Bez__tytu__u.png

Witalij Kliczko w walce z Albertem Sosnowskim nie ma nic do wygrania, a może wszystko stracić - uważa inny bokser wagi ciężkiej, Rosjanin  Ukrainiec zmierzy się z Polakiem 29 maja na stadionie Arena "AufSchalke" w Gelsenkirchen, a stawką pojedynku będzie pas mistrza świata federacji WBC.

- Przypuszczam, że Witalij wie co robi, choć ja tego do końca nie rozumiem. W walce z Sosnowskim nie ma nic do wygrania, ale może wszystko stracić. Czas Witalija powoli mija, a ryzyko w pojedynku z Polakiem istnieje. Muszą być jakieś powody, że zdecydował się na niego, a nie np. na Brytyjczyka Davida Haye. Może chce już pożegnać się z ringiem? Może to będzie jego ostatni bój? - zastanawia się 30-letni Powietkin.

Pierwotnie rywalem Ukraińca miał być Rosjanin Nikołaj Wałujew, ale negocjacje zerwano ze względu na - zdaniem obozu Kliczki - zbyt duże wymagania finansowe drugiej strony.

- Kliczko kontra Sosnowski? To tylko koszty. Na tym pojedynku nie można zarobić - uważa Hagen Doering z niemieckiej grupy Sauerland, do której trafiłoby 50 procent zysku ze starcia Ukraińca z Wałujewem. Gdyby Kliczko walczył z Haye bądź Wałujewem, to stadion Schalke wypełniłby się do ostatniego miejsca, nawet gdyby ustalono wysokie ceny biletów. Sosnowski nie jest tak atrakcyjnym rywalem. Jedyne co może ściągnąć ludzi na trybuny, to nadzieja na niespodziankę. A to jest waga ciężka i wszystko może się zdarzyć. Ale dlaczego Witalij wybrał Polaka, naprawdę nie wiem - podkreślił Doering.

- A ja mam nadzieję, że na trybunach zasiądzie jednak 70 tys. kibiców. Mogę im obiecać, że będzie to niepowtarzalny wieczór - powiedział Kliczko.

31-letni Sosnowski będzie pierwszym od 1997 roku Polakiem, który stoczy pojedynek o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Wtedy Andrzej Gołota przegrał z Brytyjczykiem Lennoxem Lewisem.

Komentarze (12)
1 środa, 10 marca 2010 13:40
tysma
Według mnie jak już pisałem, Klitschko w ten sposób uszczupla listę przeciwników dla Haye, który to niby chce walczyć tylko o pasy, ale unika Klitschków. Po wygranej z Ruizem by zawalczył o pas EBU z sosnowskim, który w UK jest znany. A tak będzie miał do wyboru Adamka albo Klitschków:)
Za Klitczke dostanie znacznie więceje kasy.

A povietkin też gada głupoty, on nie rozumie co da walka z Sosnowskim, to że będzie walczy, bedzie aktywny, z kim ma walczyć jak Povietkin pęka i obija przeciętniaków, a Valuev się za bardzo ceni.
2 środa, 10 marca 2010 13:54
cacodemon
Dragon przynajmniej wygląda jak bokser wagi ciężkiej a nie jak worek kartofli povietkin pożal się boże
3 środa, 10 marca 2010 14:06
rafciopl
Bardzo dobrze ze Albert przyjal propozycje walki!To nie jego zmartwienie ze Kliczko go wybral!Chyba teraz nie bedzie sie tlumaczyl dlaczego on.Albert jest mistrzem Europy ,jest w 15 rankingu WBC i Kliczko mial prawo mu zaproponowac walke!Koniec i kropka!
4 środa, 10 marca 2010 14:15
Calzaghe89
Kolejny zazdrosnik. Sam mogl walczyc z mlodszym bratem w zeszlym roku ale wolal udac kontuzje.
5 środa, 10 marca 2010 14:19
saute
Skąd ten pomysł , że Povietkin spękał ???... Kliczko po tym jak nie dogadał się z Wałkiem , wybrał jednego z 3 chętnych do walki z nim: Povetkin , Solis i Albert , żaden z nich mu nie odmówił , a dlaczego wybrał Alberta , to ja naprawdę nie wiem :)
6 środa, 10 marca 2010 15:45
tysma
Povietkn spękał 2 lata temu, miał walczyć z Wladimirem to udawał ze cos go boli i walczyl z jakimś leszczem a potem z estradą, zreszta jego kolejni przeciwnicy to jacyś no name:)
7 środa, 10 marca 2010 15:52
TeddyBear1
z grubym Estradą ten Rusek nic nie pokazał. Dał się oklepać. Wyżej już nie podskoczy i pozostaje lament.
8 środa, 10 marca 2010 16:17
michal UK
Tysma proszę cię kto zna Sosnowskiego w Anglii? Musiałbyś wiedzieć jak tu jest z oglądaniem boksu musisz mieć platformę cyfrową i zabulić kasę za walkę na żywo to jeszcze nie problem tylko że Sosnowki nigdy nie walczył o nic poważnego i oprócz tej śmierdzącej siłowni w której ćwiczy jest tak samo znany jak ty na pudelek .pl
9 środa, 10 marca 2010 17:04
tysma
Myslałem, że jak jego 3 walki pokazywali w UK, dwie na sky sports z Williamsem i z Pianetą chyba też. Oprócz tego miał walczyć z Audleyem Harrisonem o czym chyba brytyjskie media informowały, to sądziłem, że jest tam znany kibicom boksu.
Ale jak mówisz, ze nie to się myliłem:)
10 środa, 10 marca 2010 17:14
Piachotropina
Povietkin nie ma jaj by rzucić wyzwanie Kliczce.
On już mógł walczyć z 3 lata temu z Kliczko,ale za każdym razem gdy dochodziło do negocjacji łapał urojone kontuzje.
Dziwie się skamlaniu tych wszystkich tuzów zawodowego boksu,którzy płaczą,a sami mieli już po kilka razy na stole walkę z Kliczko i odmawiali z powodu "zbyt małego wynagrodzenia",czy kontuzji.
11 środa, 10 marca 2010 17:48
buxx
Zgadza się. Kliczko nie wygra:) Sasza wie co mówi:)
12 czwartek, 11 marca 2010 21:21
p4p
ooo!!!!ta pani z lewej to moja znajoma!JADZIA!HEHE