Naszą witrynę przegląda teraz 310 gości i 20 użytkownik
SonyTincarelli
puero
Kowal555
T9X
stoperan
goofy
Adamson
Barney
Kmicic Krzycho
osmiornica86
odblok
Falas
Logowanie
Mini Chat
Ostatnia wiadomość:0 minut temu
stoperan : Kiedyś potrafiłem wydać 150zł msc na net. Teraz ta promocja, o której piszesz daje radę. Polecam [odblok] : we plaju 5gb za 45 stoperan : Tak domu, ;) gdyby play miał więcej swoich btsów to wtedy poszedłbym do nich. Więcej kb z dużą prędkością. Niestety działa tylko na czysto playowskich nadajnikach. Na plusowskich już nie. osmiornica86 : *na chacie w sensie w domu ;) osmiornica86 : stoperan no wlasnie mi chodzi o te druga opcje- typowo poza domową,bo na chacie to normalnie mam neta to nie problem ;) osmiornica86 : to jest to co reklamuja teraz? ze 9zl na miesiac bez limitu itd?wiesz mi chodzi o takie nazwyklejsze zeby sprawdzic maila z telefonu albo np z nudow jesli komp niedostepny to odpalic wlasnie boxingnews itd a zeby nie zzarlo odrazu calego konta po 10 min bo to bez sensu..niestety mam orange i jedyna opcja to 20mb transferu za 10zl,to wychodzi 5gr/100 kb danych.. stoperan : Na pc mam blueconnect a gdy jestem za chatą to używam tel. (9zł/30dni- do czatu, newsów, tylko bez filmów) stoperan : Era tak taka, kupujesz pakiet za 9zł( 100mb pełna prędkość, później lejek ileś tam kb) ogólnie za 9zł masz na mieś. osmiornica86 : bo zastanawiam sie wlasnie czy nie wykupic jakiegos pakietu na fona do mobile-netu,tak normalnie to full kasy zzera chyba z 20gr za 1 kb..a to jest przegiecie ;) osmiornica86 : strzalka byku,mam male pytanko nie zwiazane z boksem- wiem ze czesto gesto korzystasz z boxingnews siedzac na mobile-czyli odpalajac strone na fonie.jaka masz taryfe i ile placic za kb?masz jakis pakiet? zazwyczaj ile ci zzera kilobajtow powiedzmy taka godzinna wycieczka po bn.pl?
Legendarny pięściarz Erik Morales po długiej przerwie powrócił na ring. Pięściarz po pokonaniu Jose Alfaro kolejną walkę stoczy 11 września z Williem Limondem. Popularny 'El Terrible' jest w tak dobrej formie, że już dziś planuje pojedynki z kolejnymi rywalami. Na celowniku byłego mistrza świata jest walka z obecnym championem WBO/WBC Juanem Manuel Marquezem. W ocenie Moralesa walka z Marquezem byłaby historycznym wydarzeniem.
"Cieszy mnie, że jest duża szansa na pojedynek z Huberto to. Chciałbym jednak zmierzyć się z najlepszym pięściarzem w tej kategorii wagowej i myślę, że jest nim Juan Manuel Marquez. Jednak na walkę z nim przyjdzie jeszcze czas. Walka z Soto nie przyciągnęłaby tak dużej uwagi. Pojedynek z Marquezem byłaby historycznym wydarzeniem. Teraz muszę skupić się jednak na pojedynku, który stoczę 11 września. Muszę sprawdzić jak mój organizm zareaguje na walkę w kategorii lekkiej." - powiedział Morales.
Mistrz świata federacji WBA Felix Sturm (34-2-1, 14 KO) pokonał na punkty po dwunastorundowej walce Giovanniego Lorenzo (29-3, 21 KO). Walka odbyła się w hali Lanxess-Arena w niemieckiej Kolonii.
Sturm wygrał zasłużenie i praktycznie w każdej z rund miał zdecydowaną przewagę. Sędziowie jednogłośnie wskazali na zwycięstwo Niemca punktując 117-111, 118-111, 118-111. Była to pierwsza walka Sturma po czternastomiesięcznej przerwie spowodowanej konfliktem z byłą grupą promotorską.
Gorąca atmosfera panowała po walce Rafała Jackiewicza z Janem Zaveckiem w studiu telewizji Polsat. Zdenerwowany mistrz świata w wadze cruiser Krzysztof Włodarczyk na gorąco w bardzo gorzkich słowach skomentował wynik walki. Popularny ‘Diablo’ stwierdził, że sędzia z Polski, który wypunktował remis miał rację.
„Sędzia chciał dobrze. Rafał miał wygrać i tyle. Nieważne w jaki sposób!” – mówił Włodarczyk.
Po chwili na gorącą głowę Włodarczyka spłynął komentarz Przemysława Salety, który utemperował kolegę z ringu i pomógł mu jeszcze raz przemyśleć swoją wypowiedź.
„Trzeba boksować, a nie czekać. W sumie nie wiadomo na co. Rafał powinien kontrować, a w takim przypadku liczyli tylko punkty Zavecka. „ – powiedział po chwili Włodarczyk.
Najbardziej spokojnie walkę skomentował Przemysław Saleta, który stwierdził jasno, że przewaga Zavecka nie podlegała dyskusji.
„Porównując pierwszy pojedynek to Zaveck mu odjechał. Miałem nadzieję ,że Rafał będzie zadawał ciosy non stop, a tak nie było. Różnica była taka, że Zaveck lepiej boksował i miał lepszy pomysł na walkę. Rafał boksował bardzo mechanicznie i próbował zadawać tylko sygnalizowane ciosy. Widać było u Zavecka, że szuka miejsca do zadawania ciosów. Lepszy boks do oglądania zaprezentował Słoweniec. Łatwiej było oceniać ciosy zadawane przez Zavecka, bo to on przyspieszał i nie tylko zadawał większą ilość ciosów, ale ciosy zadawane przez niego robiły większe wrażenie.” – powiedział Przemysław Saleta.
Dziś w Lubjanie mistrz świata w wadze półśredniej Jan Zaveck [30(17KO)-1] skrzyżował rękawice z polskim ‘Wojownikiem’ Rafałem Jackiewiczem [36(18KO)-9-1]. Sen Rafała Jackiewicza o tytule mistrza świata nie będzie miał okazji się spełnić. Polak stoczył pojedynek, który na pewno będzie pretendował do miana walki roku, ale zdecydowanie przegrał na punkty i musiał pożegnać się z marzeniami o zdobyciu tytułu mistrza świata w uważanej za najsilniejszą kategorii półśredniej. Sędziowie punktowali: 117-111; 117-111 – dla Zavecka oraz 114-114.
Opis walki:
Polak został przywitany przez kibiców w Słowenii gwizdami, ale na jego twarzy widać było skupienie i koncentrację.
Pierwsze starcie można było zapisać na konto Słoweńca. Polak starał się lewym prostym kontrolować walkę i zadawać kombinację ciosów. Większość niestety lądowała na gardzie, a odpowiedzi Zavecka wydawały się mieć mocniejszy akcent. Druga runda bardzo wyrównana. Pierwsza część tego starcia zdecydowanie dla Jackiewicza, ale druga należała już do Zavecka. Trzecia runda dla Zavecka. Słoweniec zdecydowanie częściej trafiał i widać było, że Polak odczuwa te ciosy. Czwarta runda to dwa oblicza. W pierwszej części lepszy wydawał się Jackiewicz, który częściej trafiał i był aktywniejszy. W drugiej części to Zaveck miał przewagę i to on jako ostatni zadał cios w tej rundzie. Piąta runda raczej na konto Zavecka, który wydawało się częściej trafiał, chociaż runda była ciężka do punktowania. Szósta runda zdecydowanie dla Zavecka. Jackiewicz praktycznie nie był w stanie przebić się do półdystansu przez całe 3 minuty tego starcia. Polak zadał jeden mocny i czysty cios, ale w odpowiedzi otrzymał kilka od rywala. Siódma runda zdecydowanie dla Zavecka. Polak przyjmował niezliczoną ilość ciosów i nie potrafił odpowiedzieć na ataki rywala. Ósme starcie można zapisać na konto Jackiewicza. Polak radził sobie dużo lepiej i częściej trafiał. Widać było, że Zaveck był zmęczony poprzednimi rundami, w których zasuwał praktycznie cały czas na obrotach. Dziewiąte starcie było można zapisać na konto Zavecka. Słoweniec zadawał mniej ciosów, ale praktycznie każdy z tych ciosów dochodził celu. Dziesiąte starcie zdecydowanie dla Zavecka. Słoweniec spokojnie boksował swoje i zdecydowanie prowadził. Jedenaste starcie to zdecydowana przewaga Zavecka. Niesamowite tempo walki i piękny pojedynek na wysokim poziomie. Dwunaste starcie to detronizacja Jackiewicza i zdecydowanie runda dla Zavecka.
Polak pokazał niesamowitą twardość i o wyniku mimo przewagi Zavecka musieli zdecydować sędziowie. Sędziowie punktowali: 117-111; 117-111 – dla Zavecka oraz 114-114.
Pięściarz wagi ciężkiej Przemysław Saleta uważa, że zdobycie tytułu mistrza świata w wadze półśredniej przez Rafała Jackiewicza wcale nie otworzy nu drzwi do walk w USA. Saleta uważa, że polski półśredni nie wzbudzi zainteresowania dużych amerykańskich stacji, ponieważ nie ma znanego nazwiska, a w dzisiejszym boksie tytuły niewiele znaczą.
„Telewizja płaci za nazwisko, a nie za tytuł. Nie sądzę, żeby telewizja zapłaciła za nazwisko Jackiewicz. On nie jest też zawodnikiem młodym i telewizja amerykańska nie będzie chciała w niego inwestować. Sądzę, że dobrym wyjściem dla Rafała, jeżeli zdobędzie tytuł będzie skuteczna obrona pasa podczas gal w Polsce. Być może wtedy dostanie propozycję walki z kimś o znanym nazwisku, aby wyrobić sobie nazwisko. Ta walka ma ogromną sportową wartość ze względu na poziom pierwszej walki.” – powiedział Przemysław Saleta.
Nazwisko rywala Tysona Fury (11-0, 9 KO) zmieniało się już kilkakrotnie. Ostatecznie Brytyjczyk 10 września w Londynie zmierzy się z Amerykaninem Richem Powerem (12-0, 9 KO), w którego bilansie walk próżno szukać chociażby średnio rozpoznawalnych zawodników.
Wcześniej z pojedynku z Furym wycofali się Jason Gavern (19-7-1, 8 KO) i Donnell Holmes (32-1-2, 28 KO).
Prezentujemy pierwszy odcinek programu ‘BoxingNews Cafe’, w którym redaktorzy portalu BoxingNews.pl będą starali się toczyć dyskusje oraz przeprowadzać analizę walk, które czekają na kibiców boksu zawodowego w najbliższym czasie.
BoxingNews Cafe to nowatorski projekt, który ma na celu przybliżenie kibicom boksu sylwetki pięściarzy, którzy niebawem staną naprzeciw siebie w ringu oraz wysłuchanie dyskusji pomiędzy redaktorami naszego portalu na temat zbliżających się pojedynków. Redaktorzy BoxingNews.pl w pierwszym odcinku programu przeprowadzili analizę walki Jackiewicz vs Zaveck, Włodarczyk vs Robinson, Pacquiao vs Margarito oraz odbyli dyskusję na temat przyszłości Tomasza Adamka.
Zapraszamy do wysłuchania programu oraz oceny i komentowania poglądów jakie podczas jego trwania wyrazili reporterzy BoxingNews.pl.
Były mistrz wagi ciężkiej Evander Holyfield uważa, że Audley Harrison ma szansę pokonać mistrz WBA Davida Haye podczas zaplanowanej na 13 listopada gali w Manchesterze. Wielu ekspertów twierdzi, że dla Haye będzie to łatwa walka z czym zupełnie nie zgadza się Holyfield.
“David to dobru bokser, który dysponuje niezłą szybkością. Negatywnie na jego ocenę wpływa to, że on zbyt dużo mówi. Moja mama zawsze mi powtarzała, że nigdy nie mogę być bufonem. Mówiła mi, że jest to najgorsza rzecz jaka może się stać. Ludzie mówią, że walka z Harrisonem będzie dla Davida łatwą przeprawą. Jeżeli on w to uwierzy to może być w niezłych tarapatach podczas walki. Pamiętam jak w 1989 roku walczyłem z Michaelem Dokesem. Mój team twierdził, że on brał doping i po trzech rundach będzie już nieżywy. Znokautowałem go w 10 rundzie i powiedziałem moim ludziom, którzy stali w narożniku, żeby nigdy więcej nie mówili mi przed walką, że pojedynek będzie łatwy. Dokes udowodnił, że jest twardzielem. Powiedziałem Davidowi, żeby nigdy nie dał uśpić swojej czujności. Teraz Harrison może dziękować Bogu, za to, że dał mu szansę walki o tytuł. Jestem pewny, że Harrison będzie zdeterminowany i gotowy do walki, a w wadze ciężkiej decyduje czasem jeden cios." - powiedział Holyfield.
Kiedy dwa lata temu Rafał Jackiewicz przygotowywal się do walki o mistrzostwo Europy z JacksonemOsei Bonsu mało kto dawał mu szanse na wygraną. Wielu uważało że to szansa na wyrost, że Rafał jest po prostu za słabym pięściarzem, aby zdobyć tytuł mistrza Europy w bardzo silnie obsadzonejwadze półśredniej.Po dwóch latach od tamtej walki nikt nie wątpi, że Jackiewicza stać na tytuł mistrza świata o jaki jutro będzie walczył w słoweńskiej Ljubljanie.Rywal,czyli Dejan Zaveck jest wymagajacy, ale nikt nie mówił, że pas mistrzowski przyjdzie łatwo.
Życie Jackiewicza to materiał na filmowy scenariusz.Nie ciekawa sytuacja rodzinna jako dziecko,kontakty z przestępczym półświatkiem, złe początki kariery (szybko zanotował 8 porazek, z czego kilka niezasłużonych), nieudane małżeństwo, w końcu pchnięcie nożem w serce po jednej z bójek oraz odbudowanie swojego życia - znalezienie kobiety swojego życia, dojście do walki o mistrzostwo świata. O jego karierze bokserskiej warto mówić dopiero od walki z Bonsu o mistrzostwo Europy bo wcześniej był yourneymanem, zjeździł calą Europę walcząc z rożnymi zawodnikami. Dopiero kiedy w jego karierępostanowił zinwestować Andrzej Wasilewski Rafał mógł się skupić w pełni na boksie.
Po ukazaniu się na portalu youtube filmów z udziałem Floyda Mayweathera, w których pięściarz obraża Mannyego Pacquiao znany bokser został przez amerykańskie media nazwany rasistą. Mayweatherowi takie wizerunek z pewnością nie odpowiada, dlatego postanowił opublikować nowe video, w którym przeprasza kibiców za wcześniejsze obelgi kierowane pod adresem Mannyego Pacquiao.
Floyd Jr. nazwał Pacquiao 'pedałem' i stwierdził, że z pewnością zażywa on środków dopingujących. Media nazwały Mayweathera niedojrzałym kretynem, czego pięściarz nie mógł już przemilczeć.
"Manny Pacquiao to wspaniały bokser. On jest jednym z najlepszych pięściarzy, ale najlepszym jestem ja. Kibice, którzy są za nim bądźcie z nim. Nawet, gdy go pokonam. Wielu pięściarzy, którzy ze mną walczyli wierzyło, że ze mną wygrają, ale im się to nie udało. W przypadku walki z Pacquiao też się mu to nie uda. Wierzę w swoje umiejętności. Wierzę w swój talent. (..) Chciałbym przeprosić mojego wujka Rogera i powiedzieć mu, że powinien być w moim teamie.(..) Chciałem przeprosić za to, co działo się poprzedniej nocy. Przepraszam wszystkich, którzy uznali, że moje słowa miały podłoże rasistowskie. Nie jestem rasitą i kocham każdego. Niektórzy moi kumple są muzułmanami, niektórzy są żydami. Nie jest ważne, czy ktoś jest Portorykańczykiem, Meksykaninem, czy białym, to nie ma dla mnie znaczenia. Kocham ludzi całym sercem. To co chcę powiedzieć to, że chciałbym przeprosić każdego, kto poczuł się urażony moimi słowami. Wybaczcie mi. Kocham was i dziękuję za wsparcie." - powiedział Floyd Mayweather Jr.
Ja donosi oficjalna strona jednego z nabardziej utalentowanych polskich pięściarzy www.proksa.pl - Od niedzieli Grzegorz przebywa w miejscowości Pluj w Słowenii, gdzie w GYMie Jana Zavecka sparuje z Lukasem Konecznym, który przygotowuje się do pojedynku o Mistrzostwo Europy w wadze półśredniej przeciwko Ryanowi Rhodesowi. Wczoraj był dzień przerwy od sparinu wykorzystany na trening pokazowy Jana Zavecka oraz Rafała Jackiewicza.
- Sparingi przebiegają pomyślnie, w bardzo dobrych warunkach. Zarówno treningi jak i ludzie wokół bardzo mili, atmosfera przyjemna. Wczoraj swoje pokazowe treningi przeprowadzili zarówno Zaveck jak i Rafał. Miałem okazję zamienić kilka słów z Rafałem, bardoz cieszy jego podejście do walki. Życzę mu powodzenia i z pewnością bede dopingował go w jego pojedynku w sobotę. Na co dzień jednak trenuje wraz z Zaveckiem i widzę, że również jest dobrze przygotowany do walki. - czytamy na oficjalnej stronie pięściarza.
Zapowiada sie wiec ciekawa walka. W niedzielę Grzegorz wyjeżdza do Magdeburga na ostatni tydzień sparingów.
Za MMARocks: Paweł Nastula (MMA 2-4) bardzo udanie zadebiutował na Polskim ringu na gali Fighters Arena w łódzkiej Atlas Arenie. Nasz złoty medalista z Atlanty w Judo potrzebował zaledwie 26 sekund na zatrzymanie słabego Japończyka Yusuke Masudy (MMA 2-9-3). Polak najpierw mocnym ciosem posłał na deski swojego japońskiego rywala, a potem zasypał go gradem uderzeń w parterze. Masuda cały czas się bronił, jednak sędzia Grzegorz Chałubiński zbyt wcześnie przerwał pojedynek, chociaż prawdopodobnie nie wpłynęło to na ostateczny wynik starcia.
W drugiej walce wieczoru Magdalena Jarecka (MMA 3-3) wygrała na punkty z debiutantką z Litwy Arune Lauzeckaite (MMA 0-1). Pojedynek nie był zbyt miły dla oka, obie panie większość z dwóch pięciominutowych rund spędziły w ciasnym klinczu. Polka w przekroju całej walki była jedyną wyprowadzającą efektywną ofensywę, gdy tylko nadarzała się okazja Magda trafiał rywalkę kolanami z tajskiego klinczu. Po regulaminowym czasie pojedynku sędziowie słusznie przyznali wygraną Łodziance.
Według wstępnych szacunków galę na żywo ogladało około 1000 osób.
Syn słynnego promotora Boba Aruma został znaleziony martwy. Po kilku dniach poszukiwać policja w Waszyngtonie zlokalizowała ciało Johna Aruma, który kilka dni temu wybrał się w góry Parku Narodowego.
49-letni Arum wybrał się na wycieczkę, która okazała się dla niego śmiertelna. Według ustaleń policji John Arum podczas wspinaczki poślizgnął się i spadł w dół śmiertelnie się przy tym raniąc. Jego plecak został znaleziony na wysokości 7,700 stóp, natomiast ciało znajdowało się kilka tysięcy stóp niżej.
Coraz okazalej prezentuje się karta panamskiej gali planowanej na 2 października. Na hali Roberto Duran Arena w Panama City wystąpi również były mistrz świata w wadze ciężkiej - Hasim Rahman (48-7-2, 39 KO). Jego rywalem będzie przeciętny Marcus McGee (22-17, 11 KO).
37-letni Rahman powrócił w tym roku do boksu po ponad rocznej przerwie. Od tamtej pory zaliczył trzy nokauty na średniej klasy zawodnikach.