Naszą witrynę przegląda teraz 295 gości i 18 użytkownik
SonyTincarelli
puero
Kowal555
stoperan
goofy
Adamson
Barney
Kmicic Krzycho
osmiornica86
Falas
Logowanie
Mini Chat
Ostatnia wiadomość:3 minut temu
osmiornica86 : *na chacie w sensie w domu ;) osmiornica86 : stoperan no wlasnie mi chodzi o te druga opcje- typowo poza domową,bo na chacie to normalnie mam neta to nie problem ;) osmiornica86 : to jest to co reklamuja teraz? ze 9zl na miesiac bez limitu itd?wiesz mi chodzi o takie nazwyklejsze zeby sprawdzic maila z telefonu albo np z nudow jesli komp niedostepny to odpalic wlasnie boxingnews itd a zeby nie zzarlo odrazu calego konta po 10 min bo to bez sensu..niestety mam orange i jedyna opcja to 20mb transferu za 10zl,to wychodzi 5gr/100 kb danych.. stoperan : Na pc mam blueconnect a gdy jestem za chatą to używam tel. (9zł/30dni- do czatu, newsów, tylko bez filmów) stoperan : Era tak taka, kupujesz pakiet za 9zł( 100mb pełna prędkość, później lejek ileś tam kb) ogólnie za 9zł masz na mieś. osmiornica86 : bo zastanawiam sie wlasnie czy nie wykupic jakiegos pakietu na fona do mobile-netu,tak normalnie to full kasy zzera chyba z 20gr za 1 kb..a to jest przegiecie ;) osmiornica86 : strzalka byku,mam male pytanko nie zwiazane z boksem- wiem ze czesto gesto korzystasz z boxingnews siedzac na mobile-czyli odpalajac strone na fonie.jaka masz taryfe i ile placic za kb?masz jakis pakiet? zazwyczaj ile ci zzera kilobajtow powiedzmy taka godzinna wycieczka po bn.pl? [stoperan] : Jestem osmiornica86 : p.s jesli jeszcze ktos nie widzial to podaje link na forum - pierwsze oficjalne fotki z wazenia mayweather/pacquiao «link» tylko na boxingnews.pl ! osmiornica86 : stoperan jestes bo mam male pytanko
Dziś w Nowym Jorku odbyło się ważenie przed jutrzejszą galą boksu podczas, której w walce wieczoru zmierzą się Amir Khan i Paulie Malignaggi. Podczas oficjalnego ważenia Anglik wniósł na wagę 139,5 funtów, natomiast Amerykanin 139 funtów. Zaraz .po ważeniu doszło do burdy pomiędzy oboma teamami. Członkowie teamów nie wytrzymali napięcia i doszło do przepychanki.
Zaraz po skandalicznym zachowaniu teamu promotor Lou DiBella był totalnie roztrzęsiony.
DiBella fumed: "To miało być zamknięte dla kibiców ważenie. Widzieliście to gówno? Moi ludzie zostali poturbowani. Jeżeli zdarzy się jeszcze coś to nie będziemy walczyli!"
Spokojnie całe zajście skomentował Paulie Malignaggi: "Jeżeli Golden Boy organizowałby ważenie to do czegoś takiego by nie doszło. On zaczął się pchać i rozpętało się piekło."
Znamy już wyniki ważenia przed jutrzejszą galą w Łodzi, gdzie głównym wydarzeniem będzie pojedynek Krzysztofa Włodarczyka z Giacobbe Fragomenim o wakujące mistrzostwo świata federacji WBC w kategorii junior ciężkiej.
Popularny "Diablo" wniósł na wagę 89.3 kg, natomiast 40-sto letni Fragomeni okazał się minimalnie cięższy ważąc 89.7 kilograma.
Mariusz Pudzianowski po zwycięstwie nad Yusukę Kawaguchim już przygotowuje się do walki z Timem Sylvią. "Pudzian" przyznał, że jeśli Sylvia myśli o zwycięstwie, będzie musiał znokautować polskiego zawodnika. - Znokautuję Pudzianowskiego - stwierdza bez ogródek potężny Amerykanin.
Walka Pudzianowski - Sylvia odbędzie się 21 maja w Worcester. - Walka z Sylvią jest kolejnym krokiem na drodze do wywalczenia przeze mnie tytułu mistrza świata. Wierzę, że dzięki zbieraniu doświadczenia w MMA uda mi to osiągnąć - mówi Pudzianowski.
- Chcę wykorzystać jego słabe strony, ale nie chcę za dużo o tym mówić. Jestem facetem, który nigdy się nie poddał. On będzie musiał mnie znokautować, aby mnie pokonać. Nie ma innego sposobu - dodaje były mistrz świata strongmanów.
Słowa Pudzianowskiego nie zrobiły na Sylvii większego wrażenia. - Widziałem jego ostatnią walkę. Musi jeszcze dużo popracować. Jestem znacznie lepszy niż Yusuke Kawaguchi. Jeśli Pudzian będzie walczył tak ze mną jak z nim, czeka go szybki nokaut - powiedział dla "Newsweeka". Dwukrotny mistrz UFC, mierzący 201 centymetrów i ważący 130 kilogramów olbrzym przyznaje, że jest już gotowy do wejścia na ring. "Pudzian" przyznaje, że nie lekceważy rywala, ale wierzy w to, że wygra ten pojedynek, a o jego wyniku nie będą musieli decydować sędziowie.
- Nigdy przed walką nie myślę, że już wygrałem. Walka z Sylvią nie będzie wyjątkiem od tej reguły. Nie biorę jednak pod uwagę porażki w walce z nim. Tym razem sędziowie nie będą potrzebni - powiedział Pudzianowski.
Jak dowiedziała się nasza redakcja sędzia Frank Garza będzie arbitrem ringowym podczas pojedynku Krzysztofa Włodarczyka z Giacobbe Fragomenim. Stawką tej konfrontacji będzie wakujący tytuł mistrza świata federacji WBC w kategorii junior ciężkiej.
Warto przypomnieć, że Garza prowadził między innymi starcie Andrzeja Gołoty z Mikem Tysonem, w którym Gołota po 2 rundach zrezygnował z kontynuowania pojedynku, mając po walce pretensje do sędziego, że nie reagował na faule ze strony Amerykanina.
Fragomeni to świetny bokser. Mało kto pamięta, że 10 lat temu na turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich pokonał Davida Haye (30 l.). Potem, w 2006 roku już na zawodowym ringu, przegrał z Anglikiem, ale znów stoczył świetną walkę. W ubiegłym roku obronił pas mistrza świata remisując z Włodarczykiem. Lepiej od Polaka wytrzymał pojedynek kondycyjnie.
– Wówczas 40 minut przed wyjściem do ringu musieliśmy stać przygotowani. Tak nas Włosi załatwili. To jest nie do pomyślenia – wspomina Łapin. – Wtedy stan emocjonalny Krzyśka był straszny, walka była trzy razy przekładana. Teraz nic nam nie przeszkadza, dlatego jestem pewien, że Krzysiek psychicznie wytrzyma, wyjdzie do ringu i pokaże co potrafi. „Diablo” jest silny jak tur. Jego ciosy zwalały z nóg najtwardszych. Ale Włoch też potrafi uderzyć. –
- Fragomeni jest twardym zawodnikiem, nie odpuszcza, to typowy puncher, który cały czas prze do przodu – chwali rywala Polak. – Ale ja mam więcej atutów. Jestem silniejszy, mam dłuższy zasięg rąk i jestem mocniejszy psychicznie. Tym razem będę inaczej walczyć niż w pierwszym pojedynku. Będę zwalniać tempo, ale mam mocną lewą rękę, dlatego nokaut też wchodzi w grę. Obaj jesteśmy puncherami, a tacy do ostatniej chwili są niebezpieczni.-
Mocnych ciosów w sobotniej walce nie zabraknie. Atutem Włodarczyka będą nie tylko mocne ciosy, ale też praca nóg.
– Krzysiek będzie ruchliwy, nie może stać w miejscu. Tak było w pierwszej walce z Fragomenim – wspomina Łapin. – Włoch to bokser, który ma bardzo silną osobowość. Jest jak dominator, który narzuca swój styl. Minus to jednostajne tempo, tak boksuje całe życie, wiec zadaniem Krzyśka będzie zwalnianie i przyspieszanie. Musi rwać tempo i szybko się poruszać. Na sparingach wychodziło mu to świetnie, chodził jak baletnica – dodaje ze śmiechem trener „Diablo”. Dodatkowym atutem Włodarczyka będzie publiczność.
Mistrz WBA w wadze junior półśredniej Amir Khan twierdzi, że podczas konferencji prasowej promującej jego sobotnią walkę widział w oczach Paulie Malignaggi strach. Khan twierdzi, że na ostatniej konferencji widać było wyraźną różnicę w zachowaniu oraz spojrzeniu Malignaggiego.
"Mogłem zobaczyć strach w jego oczach. Widziałem, że on jest przerażony. On się mnie po prostu boi. Podczas konferencji był bardzo nerwowy. On myślał, że uda mu się coś zdziałać grą psychologiczną. Nie pozwolę mu, aby ta sztuka mu się udała. Wielu ludzi w Nowym Jorku pyta mnie, czy znokautuję Pauliego Malignaggi. Myślę, że podczas walki więcej osób będzie kibicowało mnie niż Pauliemu Malignaggi." - powiedział Khan.
Już jutro w Łodzi dojdzie do pierwszej walki o tytuł mistrza świata federacji WBC w wadze cruiser na terenie Polski. W walce wieczoru podczas kolejnej gali ‘Wojak Boxing Night’ w ringu zmierzą się Krzysztof Włodarczyk (42-2-1) oraz Giacobbe Fragomeni (26-2-1). Jeden z najbardziej utytułowanych polskich pięściarzy Dariusz ‘Tygrys” Michalczewski uważa, że pojedynek z Włochem nie będzie łatwy. Popularny ‘Tiger’ twierdzi także, że będzie to najważniejsza walka w karierze ‘Diablo’.
„Bardzo bym chciał, aby Krzysiek wygrał tę walkę. Lecz Włocha będzie niezwykle trudno pokonać. Widziałem go podczas ostatniej walki i prezentował się bardzo dobrze. Obawiam się trochę, że Krzysiek miał zbyt długą przerwą. Dobrze się stało, że ta walka odbędzie się w Polsce. Podobno Diablo bardzo ciężko trenował w Zakopanem. Musi mieć bardzo dobrą kondycję, ponieważ Fragomeni jest niezwykle wytrzymały i odporny na ciosy. Krzysiek powinien wyjść do walki niesamowicie zdeterminowany i skoncentrowany. To jest dla niego najważniejsza walka w karierze. Trzymam kciuki, aby pas mistrza ponownie znalazł się w posiadaniu Krzyśka.” – mówi naszemu portalowi Michalczewski.
Wiele osób krytykuje Włodarczyka za styl walki, jaki prezentuje. Według Michalczewskiego polski pięściarz ma swój indywidualny styl walki, który może nie jest najbardziej widowiskowy, ale bardzo skuteczny.
„Krzysiek jest dobrym i doświadczonym pięściarzem. On ma po prostu taki styl, który musi doprowadzić do perfekcji. Nigdy nie był wirtuozem boksu, ale ten styl doprowadził go do tytułu mistrza świata – co jest wielkim osiągnięciem. Jego atutem jest również to, że jest bardzo wytrzymały na ciosy rywali.” – mówi Tygrys.
Michalczewski uważa, że jeśli Włodarczykowi nie udałoby się wygrać z Fragomenim to nie jest to dla niego koniec kariery. ‘Tygrys’ uważa, że w razie porażki o zakończeniu kariery Włodarczyka, powinien zadecydować styl w jakim tej porażki mógłby doznać.
„Zależy w jakim stylu byłaby ta przegrana. Można przegrać przez nokaut w pierwszej rundzie, ale można przegrać różnicą kilku punktów po wyrównanej 12-rundowej walce. Uważam, że przed Włodarczykiem jest jeszcze kilka dużych pojedynków. Krzysiek jest jeszcze młodym chłopakiem w sile wieku, także na pewno nie jest to dla niego walka o być, albo nie być. Lecz nie powinien w tej chwili o tym myśleć. To jest teraz dla niego ogromna szansa, która pewnie nie przytrafi się już po raz drugi w niedalekiej przyszłości. Krzysiek ma okazję dobrze zaprezentować się przed polską publicznością w czasie jednej z najważniejszych i największych gal boksu zawodowego w Polsce.” – powiedział Michalczewski.
Już w sobotę Amir Khan będzie bronił tytułu mistrza świata w wadze junior półśredniej w walce z Paulie Malignaggi. Pojedynek odbędzie się w słynnej gali Madison Square Garden w Nowym Jorku. Trener Khana, Freddie Roach jest wściekły na to, co o jego metodach szkoleniowych powiedział prasie Paulie Malignaggi. Amerykanin zaczął sugerować prasie, że Manny Pacquiao, tak samo jak kilku innych pięściarzy trenowanych przez niego zażywało środki dopingujące i dzięki nim osiągało sukcesy. Plotki na temat zażywania przez Pacquiao środków dopingujących powstały, gdy bokser nie zgodził się na olimpijskie badania antydopingowe, które były warunkiem doprowadzenia do walki z Floydem Mayweather Jr. Malignaggi zaczął sugerować, że również jego sobotni rywal Amir Khan może zażywać niedozwolone środki dopingujące, ponieważ trenuje go Freddie Roach.
“Paulie Malignaggi powiedział, że Amir może coś brać, ponieważ to ja jestem jego trenerem. Więc, on może iść się pierr*lić, ponieważ moi chłopcy są czyści i nie stosują dopingu.” - powiedział Roach.
Gotowy na poddanie się testom antydopingowym jest Amir Khan, który dość spokojnie zareagował na oskarżenia Malignaggiego.
“W każdej chwili jestem gotowy do poddania się testom antydopingowym. Jestem tak samo naturalnym sportowcem jak Manny Pacquiao.” - powiedział Khan.
Dziś rozpoczyna się dochodzenie w sprawie zbadania przyczyn śmierci byłego mistrza świata federacji WBC Edwina Valero, który został znaleziony martwy w swojej celi w więzieniu w Caracas, Venezuela. Rodzina pięściarza zwróciła się do policji o ekshumację zwłok, ponieważ ma wątpliwości, co do przyczyn śmierci mistrza. Według rodziny zachodzi podejrzenie, że Valero został zamordowany przez funkcjonariuszy policji, którzy feralnej nocy pełnili nocną służbę w więzieniu. Prokurator Jesus Belucchi poinformował media, że zostało wszczęte śledztwo, które ma na celu zbadanie domniemanych przyczyn śmierci boksera.
Valero został aresztowany 18 kwietnia po tym, jak w pokoju hotelowym, który wynajmował pięściarz znaleziono martwe zwłoki jego żony Jennifer Carolina. Valero był tej nocy pod wpływem alkoholu i narkotyków, a według zeznań świadków zaraz po kłótni w hotelu przyszedł do recepcji i przyznał się do popełnienia morderstwa. Kilka godzin po zajściu pięściarz trafił do więziennego pomieszczenia na posterunku policji w Carabobo, gdzie według policji odebrał sobie życie.
Bokser powiesił się w celi po tym, jak rozebrał się do naga i użył jako sznurka swoich dżinsowych spodni. To właśnie spodnie pięściarza miały posłużyć za linę dzięki, której mógł on popełnić samobójstwo. Według zeznań policjantów bokser został znaleziony nagi w celi, w której powiesił się na własnych spodniach. Dziwne jest jednak to, że przed śmiercią bokser został przesłuchany przez policję, której powiedział, że przyszedł do pokoju hotelowego pijany i położył się spać, a gdy się obudził obok niego w kałuży krwi leżała jego małżonka. Bokser mówił także o tym, że zabójstwa mogli dokonać nieznani sprawcy.
Policja nie znalazła narzędzia zbrodni i do końca nie można było stwierdzić jak zamordowana została żona pięściarza. Rodzina oraz wierni fani boksera nie wierzą w to, że mógł on zamordować małżonkę i domagają się od policji odpowiedzi na pytanie: Jak to możliwe, że pięściarza nie pilnował żaden policjant i dopuszczono do tego, aby popełnił on samobójstwo?
Znamy już dokładne godziny, o których poszczególni bohaterowie sobotniej gali Wojak Boxing Night wejdą do ringu. Walka wieczoru, czyli starcie Krzysztofa Włodarczyka z Giacobbe Fragomenim o wakujący pas mistrza świata wagi junior ciężkiej prestiżowej federacji WBC powinna rozpocząć się o 23:25. Będzie ją można zobaczyć oczywiście nie tylko w Polsacie Sport ale także w „otwartym" Polsacie. Podobnie będzie z walką Łukasza Janika z Michele deMeo. Ten pojedynek rozpocznie się o 22:35. Piętnaście minut wcześniej Polsat „otwarty" rozpocznie studio, w którym gościem będzie Przemysław Saleta i dziennikarz „Rzeczpospolitej" Janusz Pindera. Wcześniejsze walki pokaże Polsat Sport. Rozpoczęcie transmisji planowane jest na 19:55, a pierwsza walka, w której Maciej Miszkiń zmierzy się z Amirem Hacimuradovem zacznie się dziesięć minut później. Po Miszkinie w ringu zaprezentują się inni Polacy - Andrzej Wawrzyk i Krzysztof Cieślak (patrz ramka).
Polsat nie planuje za to w ogóle pokazywania starcia Damiana Jonaka z Turgayem Uzunem.
PROGRAM GALI WOJAK BOXING NIGHT Polsat Sport (19.55 - początek transmisji)
Damian Jonak (26-0-1, 18 ko) - Turgay Uzun (31-13-2, 19 ko), 8 rund, waga junior średnia* *Walki Jonaka nie pokazuje żaden kanał
20.05 Maciej Miszkiń (8-0, 2 ko) - Amir Hacimuradov (4-1, 1 ko), 6 rund, waga półciężka
20.35 Andrzej Wawrzyk (18-0, 10 ko) - Paul Butlin (12-10, 3 ko)
21.25 Krzysztof Cieślak (15-0, 5 ko) - Eusebio Osejo (16-7-2, 7 ko), 8 rund, super piórkowa
Mistrz federacji World Boxing Organization (WBO) w wadze junior średniej Sergiy Dzinziruk zanotował podczas oficjalnego ważenia 153 funty. Jego sobotni rywal Daniel Dawson wniósł na wagę 154 funty. Dzinziruk (35-0, 23 KOs) już w najbliższą sobotę po raz pierwszy stanie na Amerykańskim ringu, aby bronić mistrzowskiego pasa w walce z Dawsonem (34-1, 24 KOs). Pojedynek odbędzie się w Santa Ynez. SERGIY DZINZIRUK: "Normalnie zmiana rywala w ostatniej minucie nie jest niczym dobrym. My mieliśmy jednak dużo czasu, aby zobaczyć walki Dawsona i jesteśmy na tę walkę przygotowani. Wiemy jak go pokonać. Oglądałem wystarczająco dużo jego walk i znamy jego słabe strony. Jestem wojownikiem, jestem mistrzem świata. Chcę zrobić wrażenie na amerykańskich kibicach boksu i wygrać ten pojedynek. Europejski styl walki jest inny niż amerykański, ale to nie ma znaczenia. Zrobię wszystko, aby wygrać tę walkę."
DANIEL DAWSON: “To dla mnie doskonały czas na taką walkę. Wejdę do ringu, aby pokazać ludziom jak potrafię walczyć. To jest walka o tytuł mistrza świata. Widziałem go w gymie, dlatego wiem, czego się po nim spodziewać. Jestem głodny boksu i walki w ringu. Lubię walczyć z mańkutami. To będzie wspaniała walka."
Mistrz WBO w wadze półśredniej Manny Pacquiao oraz jego team twierdzą, że są gotowi to zorganizowania walki z Floydem Mayweather Jr. w listopadzie. Mama Pacquiao wyraziła zgodę na walkę syna, więc nic nie stoi już na przeszkodzie, aby do tej walki doszło.
"Moi kibice naprawdę chcą mojej walki zFloydem, więc zapytałem moją mamę, czy mogę dać kibicom jeszcze jedną walkę. Odpowiedział, że się zgadza." - powiedział nowo wybrany kongresman Manny Pacquiao.
Teoretycznie wszystko powinno być teraz proste, a obaj pięściarze w krótkim czasie powinni dojść do porozumienia. Tak byłoby zapewne, gdyby nie fakt, że tu naprzeciw siebie stanąć mają w ringu Manny Pacquiao oraz Floyd Mayweather Jr. Nadal oba obozy nie są w stanie dojść do porozumienia w sprawie testów olimpijskich, które miałby odbyć się przed tą walką, co może zwiastować, że pojedynek podobnie jak poprzednio nie dojdzie do skutku.
"Manny jest gotowy do walki z Mayweatherem w listopadzie, ale na zasadach komisji stanowej i nikogo innego. Nasz pogląd na tę sprawę się nie zmienił." - powiedział przedstawiciel Team Pacquiao.
Wpisany przez www.plasterlodzki.pl/Marcin Żmudziński
piątek, 14 maja 2010 07:24
(Foto: Marcin Żmudzińsk/www.plasterlodzki.pl)
W czwartek Manufakturę odwiedził Giacobbe Fragomeni, przeciwnik Krzysztof "Diablo" Włodarczyka w walce o pas pas wagi junior ciężkiej federacji WBC. Włoch tryskał optymizmem. Mimo zaawansowanego, jak na boksera, wieku nadal uważa, iż jest w stanie bez problemu pokonać Włodarczyka. W czasie pokazowego treningu Fragomeni cały czas był wyluzowany, a przed i po nim z chęcią fotografował się z przybyłymi gośćmi Manufaktury.
Walka Włodarczyk - Fragomeni już w najbliższą sobotę, 15 maja podczas gali boksu zawodowego z cyklu „Wojak Boxing Night” w łódzkiej Atlas Arenie. Początek gali o 19, walka wieczoru przed 23. Transmisja w Polsacie i Polsacie Sport.
Już w sobotę przed szansą zdobycia tytułu WBC w wadze cruiser stanie Krzysztof 'Diablo' Włodarczyk, który skrzyżuje rękawice z Giacobbe Fragomenim. Polski pięściarz stanie oko w oko z Włochem podczas zaplanowanej na 15 maja gali, która odbędzie się w łódzkiej Atlas Arenie. Trener Fragomeniego, Maurizio Zennoni zapowiada, że jego zawodnik jest do tej walki świetnie przygotowany i z pewnością postawi Włodarczykowi bardzo trudne warunki. Fragomeniego podczas gali ma dopingować kilku przyjaciół, którzy specjalnie na jego walkę pojawią się w Łodzi.
"Mieszkamy w centrum miasta i możemy się teraz zrelaksować. Morale jest wysokie, waga Giacobbe idealna i wszystko wydaje się być dopięte na ostatni guzik. Jedyne z czym mamy problem to znaleźć w Polsce knajpę, w której można zjeść dobry makaron. Tu serwują nam raczej mięso z ziemniakami. Giacobbe jadł dzisiaj stek i twierdzi, że był bardzo smaczny. Polacy są dla nas bardzo gościnni i wierzymy, że w sobotę zobaczą dobrą walkę. Na kilka dni przed walką mogę powiedzieć, że szybkość Giacobbe jest bardzo szybki i to szybkość będzie w tej walce naszą najsilniejszą bronią. Włodarczyk zadaje bardzo silne ciosy, ale my o tym wiemy. Obaj pięściarze znają się bardzo dobrze i nikt nie jest w stanie nikogo w tej walce zaskoczyć. Nie można zmienić stylu boksowania w ciągu 6 miesięcy. Myślę, że przeciwnik będzie starał się mocno zaatakować od początku, wspierany dopingiem swoich kibiców. Nie możemy oddać pola walki w początkowych rundach. Musimy wygrać tę walkę. Będziemy walczyli dla tych, którzy wierzą w nasze zwycięstwo! Jestem zadowolony z przygotowań i bardzo spokojny przed tą walką." - powiedział Maurizio Zennoni.
-Jak nie wygram teraz, to już chyba nigdy. Nie! W ogóle nie dopuszczam myśli, że mogę przegrać! - zapewnia w rozmowie z 'Przegladem Sportowym' Krzysztof Włodarczyk. W sobotę w Łodzi zmierzy się z Giacobbe Fragomenim o pas mistrza świata WBC w junior ciężkiej.
Jesteś zawodowcem już od 10 lat. Nie wracasz czasem do przeszłości i nie żałujesz, że nie spróbowałeś osiągnąć czegoś więcej jako amator? KW: Nie, nie żałuję, że tak wcześnie wybrałem boks zawodowy. Podobnie uczynił dwa lata przede mną Tomek Adamek i obaj byliśmy pierwszymi zawodowymi polskimi mistrzami świata. To chyba znaczy, że podjęliśmy dobrą decyzję. Rzadko zresztą zastanawiam się nad przeszłością, dla mnie najważniejsze jest to, co przyniesie przyszłość. Chcę, żeby była ona jak najlepsza dla mojej rodziny. Wrócę jednak do boksu amatorskiego. Co zdecydowało, że nie mając nawet skończonych 19 lat, podjąłeś taką decyzję? Pieniądze, marzenia o sławie? KW: I jedno, i drugie. W polskim boksie amatorskim nie działo się już najlepiej, a jak jest dziś, to lepiej nie mówić. Owszem, miałem klubowe stypendium w Legii Warszawa, mógłbym liczyć też na kadrowe, ale wielkich perspektyw nie było. Do tego dochodziły różnego rodzaju „układy”, mam na myśli sędziowanie. Postanowiłem zaryzykować w boksie zawodowym. Po dziesięciu latach wiem, że dobrze zrobiłem.
Bo stosunkowo szybko zostałeś mistrzem świata, ale wokół werdyktu po walce ze Steve'em Cunninghamem (w Warszawie w 2006 roku – wyj. aw) było trochę kontrowersji. KW: To była równa i twarda walka, sędziowie opowiedzieli się za mną i nie czułem wtedy jakiegoś przekrętu. To ja byłem krzywdzony. Na przykład w Schwerinie, gdy poniosłem pierwszą porażkę z Pawłem Mielkomianem, który doznał kontuzji i postanowiono punktować walkę po pięciu rundach. Drugi raz w Rzymie w walce z Giacobbe Fragomenim. To, co robił ringowy, by uratować Włocha od nokautu, widzieli wszyscy…
W Łodzi dojdzie do waszego rewanżu. Czujesz dodatkową motywację po tym, co zdarzyło się rok temu?
Niepokonany były mistrz świata w dwóch kategoriach wagowych Zsolt Erdei (31-0, 17 KOs) zapowiedział na konferencji prasowej, że odchodzi z boksu zawodowego i zdecydował się zakończyć karierę. Pięściarz był na bokserskiej emeryturze przez ponad godzinę, ponieważ po upływie 60 minut od decyzji o zakończeniu kariery postanowił ogłosić w mediach, że jest gotowy do powrotu na ring, jeśli otrzyma atrakcyjną ofertę.
Po tym, jak Erdei zdobył w 2004 roku tytuł WBO w wadze półciężkiej, bronił go udanie aż jedenastokrotnie po czym zdecydował się zwakować tytuł. Po rezygnacji z 12 obrony tytułu WBO Erdei zdobył tytuł WBC w wadze cruiser.
Obecnie kontrakt 36-letniego boksera z grupą Universum Box-Promotion wygasa w czerwcu.