Boxingnews.pl - Najświeższe wiadomości ze świata boksu. Boks zawodowy, boks, bokser, Adamek, Gołota, Włodarczyk

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Szpilka: Na "Górala" przygotowuję się w górach

(Foto: Artur Szpilka/Facebook) Przygotowania do Polsat Boxing Night zostały oficjalnie rozpoczęte, przynajmniej jeśli chodzi o Artura Szpilkę (16-...

Hriunow ma nadzieję na walkę Cotto - Chudinow, Mosley-Chudinow

Po tym jak Miguel Cotto (39-4) zdobył pas WBC w wadze średniej, do "Juanito" ustawiła się kolejka chętnych do walki z nim. Wiele kandydatur można za...

Walka Chavez-Froch pod koniec stycznia 2015 w Las Vegas?

Jak poinformował media wiceprezes grupy Top Rank, Carl Moretti grupa mocno zainteresowana jest organizacją walki Julio Cesara Chaveza Jr. z mistrzem...

Jennings: W ringu Perez był inny, niż się spodziewałem

Bryant Jennings, który w ostatni weekend pokonał nieznacznie na punkty Mike'a Pereza twierdzi, że był zaskoczony tym w jaki sposób podczas walki z n...

Team Cotto: Gołowkin nie jest jeszcze, aż tak rozpoznawalny

Gaby Peñagarícano, który pełni rolę doradcy mistrza świata federacji WBC wagi średniej Miguela Cotto (39-4, 32 KO) zapowiedział, że w ciągu najbliżs...

  • Szpilka: Na "Górala" przygotowuję się w górach

    wtorek, 29 lipca 2014 15:33
  • Hriunow ma nadzieję na walkę Cotto - Chudinow, Mosley-Chudinow

    wtorek, 29 lipca 2014 11:56
  • Walka Chavez-Froch pod koniec stycznia 2015 w Las Vegas?

    wtorek, 29 lipca 2014 07:56
  • Jennings: W ringu Perez był inny, niż się spodziewałem

    wtorek, 29 lipca 2014 07:49
  • Team Cotto: Gołowkin nie jest jeszcze, aż tak rozpoznawalny

    wtorek, 29 lipca 2014 07:37

Online

Naszą witrynę przegląda teraz 1353 gości i 2 użytkownik 
  • koopegra
  • pakero

Reklama

Licznik

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter

Dziś: Lip 29, 2014

AKTUALNOŚCI

Już w piątek bokserski debiut mierzącego 211 cm Taishana Donga

Już w najbliższy piątek podczas gali boksu zawodowego organizowanej przez grupę Golden Boy Promotions w ringu zadebiutuje nowa nadzieja wagi ciężkiej. Mierzący 211 cm, pochodzący z Chin, Taishan Dong (0-0) zmierzy się w ringu z Alexem Rozmanem (2-6, 1 KO).

Pojedynek ten odbędzie się w San Francisco i będzie jednym z wydarzeń tego wieczoru. Taishan Dong próbował już swoich sił w kickboxingu, gdzie mierzył się w ringu m.in. z doskonale znanym polskim kibicom Bobem Sappem.

Wideo z walki Taishan vs. Sapp:


Wideo z walki Taishan vs. Karimi:


Najman: W październiku odbędzie się pożegnalna walka Gołoty

Jak poinformował na portalu facebook Marcin Najman Polski po raz kolejny zawita legendarny polski ciężki Andrzej Gołota. Popularny "Andrew" po raz kolejny pojawi się w Częstochowie, tym razem nie w roli gościa honorowego, ale zawodnika.

Podczas planowanej na 25 października gali, która odbędzie się w Częstochowie Andrzej Gołota stoczyć ma swój pożegnalny pojedynek. Walka ma mieć status pojedynku pokazowego, a co za tym idzie po jej zakończeniu nie będzie ogłoszony werdykt. Pojedynek będzie zakontroaktowany na 6 rund, a sam Gołota do Polski przyleci już we wrześniu.

"Miło mi poinformować , ze pożegnalna walka Andrzeja Gołoty odbędzie się w październiku w Częstochowie. Będzie to walka pokazowa . Nie będzie po niej werdyktu, ale za to nie zabraknie szampana , tortu i konfetti. Rywal z jakim swoją ostatnia walkę stoczy Andrzej Gołota przedstawiony będzie do połowy sierpnia . W tej chwili trwają rozmowy. Mało prawdopodobne jednak na dzisiaj jest to aby był to Evander Holyfild." - napisał na facebooku Marcin Najman.

Provodnikov: Pacquiao ma dobieranych bezpiecznych rywali

W rozmowie z portalem BoxingScene.com były mistrz świata Rusłan Provodnikov powiedział, że nie będzie blokował możliwości organizacji walki Chrisa Algieri z Manny Pacquiao. Rosjanin mógłby to zrobić, gdyby wykorzystał klauzulę znajdującą się w kontrakcie, który podpisał przed pierwszą walką z Algierim. Zobowiązuje ona nowego czempiona WBO do stoczenia natychmiastowej walki rewanżowej z Provodnikovem.

Provodnikov zdradził, że jego team złożył propozycję grupie Top Rank, aby tak podpisała z nim kontrakt na walkę z Pacquiao. Propozycja ta została odrzucona, bo jak twierdzi Provodnikov, Filipińczyk jest chroniony przez swoich promotorów.

"Wiem, że Algieri będzie walczył z Many Pacquiao w Macau. Ja mam jednak w kontrakcie klauzulę o możliwości stoczenia z Algierim natychmiastowego rewanżu. Gdybym chciał to mógłbym zablokować jego walkę z Manny Paquiao. Jeśli jednak fani chcą zobaczyć walkę pomiędzy Algierim, a Pacquiao to ten pojedynek powinien się odbyć. Wiem, że moi promotorzy proponowali organizację mojej walki z Pacquiao grupie Top Rank. To była naprawdę dobra oferta, ale wiemy, że promotorzy Pacquiao unikają rywali, z którymi miałby on realne szanse przegrać walkę. Oni trzymają go w tzw. strefie ochronnej." - powiedział BoxingScenem.com, Provodnikov.

Floyd Mayweather Jr: Ja nie muszę już walczyć w ringu

37-letni Floyd Mayweather powoli zbliża się do momentu, w którym definitywnie pożegna się z zawodowym boksem. Amerykanin w rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że uwielbia trenować boks, ale tak samo jak zwykłym ludziom są dni, kiedy poważnie myśli o tym, aby pożegnać się z tym sportem.

“Są dni, kiedy myślę sobie, że kocham boksować. A są dni, kiedy myślę sobie, że to nie jest coś, co chcę nadal robić. Jestem obecnie w tak komfortowej sytuacji, że nie muszę dalej walczyć. Różne uczucie towarzyszy mi w różne dni. Ja nie różnię się niczym od zwykłych ludzi. Czasem, gdy przychodzę na salę treningową i sparuję to potem czuję, że to nie był mój dzień i nie dałem, ponieważ mogę boksować lepiej. Czasem jest naprawdę ciężko, ponieważ ja sam jestem swoim największym krytykiem. Co będę robił, gdy skończę karierę? Naprawdę nie wiem. Moje dzieci dorastają i chcą robić wiele rzeczy w swoim życiu. Mam nadzieję, że nie tylko będę dobrym ojcem, ale będę wspaniałym ojcem dla nich." - powiedział BoxingScene.com, Floyd Mayweather.

Team Lara: Pokonanie Canelo jednym punktem powinno wystarczyć

Przed kilkoma dniami Erislandy Lara doznał porażki z rąk Saula "Canelo" Alvareza. Walka, która odbyła się w Las Vegas zakończyła się zwycięstwem punktowym Canelo, co wzbudziło ogromny sprzeciw ze strony teamu Lary. Sędziowie punktowali w tej walce 115-113 dla Lary oraz 115-113 i 117-111 dla Canelo.

Zdaniem Boba Santosa, który współpromuje Larę doszło do zmowy, której ofiarą stał się jego pięściarz. Santos wielkie pretensje ma do sędziego Levi Martineza, który w tej walce widział zdecydowane zwycięstwo Canelo punktując 117-111

“W sporcie wygrana to wygrana. Rozumiem, że Canelo jest wielką gwiazdą, ale ludzie zapominają, że jest on przede wszystkim dobrym pięściarzem. Wszyscy mówią, że Lara chcąc go pokonać powinien wygrać więcej rund. Ale dlaczego? Canelo to czołowy pięściarz świata, ale pokonanie go jednym punktem powinno wystarczyć. To czy Lara zbyt dużo ruszał się podczas tej walki czy nie, nie powinno mieć znaczenia, bo powinien wygrać. Wszyscy ludzie widzieli zwycięstwo Lary poza jedną osobą? A tą osobą jest sędzia z czterdziestoletnim doświadczeniem. Czy to ma jakiś sens? On w walce Lara-Canelo widział, aż sześciopunktową przewagę Alvareza mimo, że walka była wyrównana. Levi Martinez nie był chyba częściowo sędzią w tej walce. Myślę, że wiele osób planowało już organizację walki Cotto vs. Canelo, zanim jeszcze Lara i Cotto weszli do ringu." - powiedział BoxingScene.com, Santos.

Stiverne: Wilder to małe dziecko, które chce zwrócić na siebie uwagę

Obecny mistrz świata federacji WBC wagi ciężkiej Bermane "B. Ware" Stiverne (24-1, 21 KO) toczy wojnę na słowa z pretedentem do mistrzowskiego pasa Deontayem "The Bronze Bomber" Wilderem (31-0, 31 KO). Pięściarze mają spotkać się w ringu jeszcze w tym roku, jednak data i miejsce tego pojedynku nie są na dziś znane. Nie przeszkadza im to jednak w tym, aby obrzucać się błotem w mediach społecznościowych. Głównym prowokatorem w wojne medialnej jest Wilder, który co jakiś czas stara się za pośrednictwem portali społecznościowych obrażać Stiverne. Jak twierdzi mistrz świata poczynania rywala nie robią na nim żadnego wrażenia.

"On stara się zajść mi za skórę, ale to mu się nie uda. To, co on robi jest zabawne. Być może on powinien zostać kabareciarzem, po tym jak go pokonam? To, co on robi jest po prostu zabawne. On zachowuje się jak małe dziecko, które chce, aby zwracano na nie uwagę, dlatego ciągle coś gada. Jego śmieciowe gadanie nie robi na mnie wrażenia. Co mam zrobić ze względu na jego zachowanie? Oddać mu mój pas? Jeśli on myśli, że tym gadaniem wyprowadzi mnie z równowagi to będzie miał ogromne problemy, gdy spotkamy się w ringu. Moje zwycięstwo w wadze ciężkiej nad Arreolą i zdobycie tytułu było dla wagi ciężkiej jak świeży powiew powietrza. Sprawiłem, że waga ciężka znów zaczęła być emocjonująca tak, jak było to przed laty. Wilder kompletnie mi nie zagraża, ale traktuję tego faceta poważnie. Każdego rywala traktuję poważnie, ale temu dzieciakowi będę chciał dać lekcję boksu." - powiedział Stiverne.

Mayweather: Margarito też kombinował z rękawicami jak Maidana

(Foto: ShowTime)

Przed pierwszym pojedynkiem Floyda Mayweathera Jr. z Marcosem Maidaną wybuchł dość duży konflikt pomiędzy pięściarzami po tym, jak Argentyńczyk ujawnił w jakich rękawicach ma zamiar pojawić się podczas walki. Jak się okazało rękawice, w których chciał walczyć Maidana nie miały wyściółki na pięści, co powodowało, iż walcząc w nich w ringu pięściarz ten praktycznie toczyłby bój na gołe pięści. 

Przed rewanżową walką trwają dyskusje nad tym w jakich rękawicach w ringu pojawi się Maidana. Argentyńczyk nie ukrywa, że tym razem chciałby mieć na dłoniach rękawice z mniejszą ilością wyściółki, ponieważ w nich czuje się komfortowo. Na takie rozwiązanie nie zgodzi się Floyd Mayweahter, który twierdzi, że aferę jaka powstała przed pierwszą walką z Maidaną można porównać do tego, co działo się po walce Antonio Margarito z Shane Mosleyem. Wtedy to okazało się, że bandaże Margarito były dodatkowo utwardzone przez substancję gipsową stosowaną, która jest całkowicie zabroniona.

“To jest boks, a nie jakaś uliczna bijatyka. Widzieliśmy co meksykański pięściarz robił ze swoimi rękawicami przed walką. To był bokser grupy Top Rank. Chodzi mi o Margarito. Rękawice są częścią ochrony naszego zdrowia. Jestem najlepszym pięściarzem świata, ale bezpieczeństwo jest dla mnie najważniejsze. Dla Maidany też ono powinno być najważniejsze. Ja mam czworo dzieci, które kocham. Mam wspaniałą rodzinę.  Nie znam Maidany, ale ja jestem za testami zarówno w kwestii badania moczu jak i krwi. Ten sport musi być czysty. Próbowaliście walczyć w rękawicach bez wyściółki? To jak walka uliczna. To jest sport i mimo tego, że jest on brutalny to nadal sport. Ten facet stara się walczyć w rękawicach bez wyściółki. Ja nie mam zamiar mówić za komisję sportową. W maju zrobiłem to, co do mnie należało i teraz mam zamiar zrobić to samo we wrześniu." - powiedział Mayweather.

Agresywne Face Off - Mayweather vs Maidana:


22 listopada Manny Pacquiao z mierzy się w ringu z Chrisem Algieri

Jak poinformował Artie Pelullo reprezentujący grupę Banner Promotions, która ściśle związana jest z czempionem WBO wagi junior półśredniej Chrisem Algieri (20-0, 8 KO) w dniu wczorajszym oficjalnie ustalono warunki organizacji walki Algieriego z Manny Pacquiao (56-5-2, 38 KO), a do końca tego tygodnia podpisany zostanie kontrakt na ten pojedynek. Stawką teh walki będzie należący do Pacquiao pas WBO wagi półśredniej, a sam pojedynek odbędzie się 22 listopada w Chinach. 

Algieri wywalczył sobie pojedynek z Pacquiao po tym, jak dość niespodziewanie przed miesiącem pokonał na punkty Rusłana Provodnikova i odebrał mu mistrzowski pas. Przed walką z Provodnikovem, Algieri był skazywany na porażkę, jednak w oczach sędziów okazał się lepszy od rywala.

"Wszystko jest dogadane. Warunki finansowe zostały spełnione i Chris dostanie więcej pieniędzy za ten pojedynek, niż początkowo tego oczekiwał. Dogadaliśmy się z Bobem Arumem i podpisaliśmy kontrakt z Chrisem. 22 listopada Chris Algieri spotka się w ringu z Manny Pacquiao, a stawką tego pojedynku będzie tytuł WBO kategorii półśredniej. Wszystkie papiery zostaną podpisane w ciągu kilku dni, ale mamy już wszystko ustalone z Bobem Arumem." - powiedział BoxingScene.com, Pelullo

Zadowolenia z faktu osiągnięcia porozumienia w sprawie organizacji walki Algieri vs. Pacquiao nie kryje Bob Arum, który jak twierdzi zaproponował rywalowi Filipińczyka dobre pieniądze za ten pojedynek, jednak ten musiał dogadać się ze swoimi promotorami co do ich podziału. Jak widać osiągnięto w tej sprawie porozumienie, dzięki któremu kibice będą mieli okazję zobaczyć konfrontację tych pięściarzy w ringu.

Floyd: On wie, że mnie nie pokona! / Maidana: Znokautuję go!

(Foto: ShowTime)

Trasa promująca galę boksu anonsowaną pod nazwą “MAYHEM” trwa nadal. Głównym wydarzeniem wieczoru podczas tej imprezy będzie walka Floyda Mayweathaera z Marcosem Maidaną. Podczas wizyty w Chicago pięściarze mieli okazję po raz kolejny zaprosić kibiców na event, który odbędzie się 13 września w Las Vegas. Tak jak i podczas poprzednich spotkań z kibicami, tak i tym razem pięściarze dość emocjonalnie wypowiadali się na temat tego co stanie się podczas rewanżowej walki.  

Floyd Mayweather: W walce nie chodzi tylko o siłę. Podczas walki chodzi o to, aby być sprytnym. Ja przed tym pojedynkiem nie muszę niczego zmieniać. Musze wejść do ringu, walczyć sprytnie oraz wyprowadzać ciosy szybciej i celniej niż mój rywal. Ja zawsze kończę akcję szybciej niż przeciwnik. Będę przygotowywał się tak samo jak robiłem to przed poprzednimi walkami. Trzeba wylewać na siłowni krew, pot i łzy, a nikt nie potrafi robić tego lepiej niż ja. Czasem otrzymuję jakieś mocne uderzenie od rywala, ale zawsze to moje jest na wierzchu. To jego team musi coś zmienić, jeśli chcą mieć szansę na zwycięstwo w rewanżu. To moja ręka została po pierwszej walce podniesiona do góry, więc ja nie muszę niczego zmieniać. Prawdopodobnie on powinien zmienić trenera jeśli chce mieć jakieś szanse w walce ze mną. Maidana walczy bardzo nieczysto. Jeśli on naprawdę wierzy w to, że wygrał pierwszą walkę powinien postawić swoją gażę na swoje zwycięstwo w tej walce. On wie jednak, że nie może mnie pokonać. Mój dorobek ringowy i pasmo zwycięstw napędzają mnie do tego, abym nadal walczył. Ja muszę robić swoje, czyli wygrywać i dawać dobre walki.

Dlaczego dojdzie do drugiej walki? Ponieważ kibice chcieli tego pojedynku. Zazwyczaj pokonuję swoich rywali w sposób dominujący lub po prostu ich nokautuję. Podczas pierwszej naszej walki Maidana wygrał trzy lub cztery rundy, a to nigdy wcześniej się nie zdarzało. W poprzedniej walce sędzia nie miał dobrego wieczoru, ale wybaczam mu jego błędy, choć walka powinna być bardziej czysta. Nie powinno być tak wielu uderzeń łokciem, czy poniżej pasa. To nie jest walka uliczna, ani pojedynek w formule MMA. Moje zdrowie i moja dalsza kariera w boksie są dla mnie ważne. On ma żonę i dzieci. Mógłbym walczyć z tym facetem na gołe pięści, ale pewnie po takiej walce nigdy więcej nie byłby w stanie wypowiedzieć chociaż słowa. Używamy rękawic po to, aby chronić swoje zdrowie. Robimy to czego chcą kibice. Jeśli zdominuję go w rewanżu będą mówili, że to nie jest bokser walczący na moim poziomie. Jeśli go nie znokautuję to będę mówili, że jestem za wolny. Ja nie walczę tylko z moim rywalem, ale z całym światem i krytykami. Muszę go zdominować podczas walki i pokazać. To jest moja era!

Marcos Maidana: Tym razem mam zamiar go znokautować. Nie mam wyboru. Floyd bardzo dobrze walczy pod względem defensywnym i ciężko jest go trafić. Właśnie dlatego muszę go po prostu znokautować. W pierwszej walce wchodząc do ringu myślałem o tym, aby najpierw go wypunktować, a dopiero potem szukać nokautu. To było niesamowicie trudne, ponieważ on doskonale wie jak walczyć i jak wygrywać na punkty. Teraz mam zamiar walczyć bardziej technicznie i cały czas wywierać na nim presję. Mój ostatni obóz był wspaniały, ale muszę dopracować kilka rzeczy, aby wygrać. Floyd stara się mnie zdenerwować, ale to nie zadziała. Obaj wejdziemy do ringu po to, aby wygrać. On stara się wyprowadzić mnie z równowagi, aby mnie zdekoncentrować. Jego komentarze nie robią na mnie żadnego wrażenia. On może gadać o mnie co tylko chce. On zdaje sobie sprawę, że dałem mu najcięższą walkę w jego karierze. Różnica między pierwszą, a drugą walką będzie taka, że tym razem go znokautuję. To będzie już inny pojedynek, ponieważ on wie co ja wnoszę do ringu, a ja wiem jak on walczy. Nie chcę pozostawić jakichkolwiek wątpliwości po tej walce. Aby pokonać takiego mistrza jak Floyd Mayweather należy go znokautować. Obiecuję mu, że dam dobrą walkę i zamknę mu usta. On nie ma szacunku do niczego i do nikogo. Być może ma on dużo kasy, ale nie ma szacunku ludzi.

On myśli, że jego postawa wprawia mnie w zakłopotanie? Nic z tych rzeczy. Myśli, ze jego gadanie mnie rani, albo jego ciosy. 13 września zobaczycie, który z nas będzie ranny po tej walce. Na 100% zmiana rękawic miała znaczenie podczas pierwszej walki. Dla mnie lżejsze rękawice dają mi większy komfort podczas walki. A te, które byłem zmuszony założyć na walkę z Floydem nie dawały mi komfortu. Tym razem mam zamiar wygrać tę walkę bez względu na to, jakie rękawice będę miał na sobie. Nie spodziewałem się, że dojdzie do walki rewanżowej. Byłem przekonany, że Floyd nie zgodzi się na rewanż ze mną. A tu nagle pewnego dnia on powiedział, że po raz drugi będzie ze mną walczył. Ja byłem przekonany, że w tym roku już nie uda mi się zmierzyć z nim w ringu. Ja chcę ten pojedynek wygrać i nie zależy mi na pieniądzach. Myślę, że wielu pięściarzy wychodząc do walki z Floydem myśli o tym, że jeśli go pokonają to przejdą do historii. Ja chcę tworzyć historię tego sportu.

Wideo z konferencji w Chicago:


Kmita: Na negocjacje dajemy sobie jeszcze tylko tydzień

Szef ds. sportu w Polsacie, Marian Kmita, który był gościem emitowanego w telewizji Polsat Sport programu "Puncher" zapowiedział, że gal Polsat Boxing Night, na których kibice oglądają konfrontacji polskich pięściarzy nie pozostało wiele. Kmita zdradził także, iż w przypadku podpisania kontraktu na walkę Adamek vs. Szpilka na pewno 8 listopada w ringu nie pojawi się Mariusz Wach.
 
"Powoli zbliżamy się do kresu konfrontowania polaków z Polakami. Myślimy, że może jedną galę uda się jeszcze zorganizować galę polsko-polską, a potem otworzymy się za granicę. Być może będziemy organizowali gale Polska-Niemcy. Zawodnicy z zagranicy są też tańsi, co nie jest dla nas bez znaczenia. (Jeśli podpiszemy kontrakt na walkę Adamek vs. Szpilka) Myślę, że z Wacha nie zrezygnujemy, ale w przypadku walki Adamek vs. Szpilka odłożymy tę sprawę w czasie. Budżet przy tych trzech dużych pięściarzach nam po prostu pęknie. Nie zapominamy także o Albercie Sosnowskim, z którym chcielibyśmy się lepiej pożegnać." - powiedział Marian Kmita.

Zapytany przez Mateusza Borka o to ile czasu telewizja Polsat daje sobie na negocjacje związane z organizacją walki wieczoru na gali Polsat Boxing Night, Marian Kmita stwierdza, że pozostało go naprawdę niewiele.

"Dajemy sobie nie więcej niż tydzień. Z naszego kalendarza promocyjnego wynika, że musimy w krótkim czasie podpisać kontrakty i zabrać się za promowanie tej gali. W sierpniu boks zostanie przykryty przez siatkówkę, więc tego czasu nie mamy wiele." - powiedział w programie "Puncher", Marian Kmita.

T.A: Mam wyrobioną markę. Młodsi mogą walczyć za mniejsze pieniądze.

Tomasz Adamek, który najbliższy pojedynek stoczyć ma podczas gali Polsat Boxing Night, która odbędzie się 8 listopada nie ukrywa, że jest mu obojętne, z którym z pięściarzy spotka się on tego wieczoru w ringu. Obecnie pod uwagę brane są dwaj rywale Artur Szpilka i Mariusz Wach.

"Jest mi obojętne kto będzie moim rywalem. Dla mnie najważniejsze, aby dać kibicom świetny show. Walczyłem z mistrzami i z wicemistrzami, więc teraz nie mam obaw, wchodzę do ringu i robię swoją robotę." - powiedział w rozmowie z Mateuszem Borkiem w programie "Puncher", Tomasz Adamek.

"Góral" twierdzi, że jeśli miałby boksować na Polsat Boxing Night to jego gażę za ten pojedynek musi wypłacić mu telewizja Polsat, a pośrednicy. Adamek zapytany o możliwość rezygnacji z części wypłaty na rzecz Artura Szpilki stwierdza jasno, że nie przewiduje takiej opcji.

"Zaufanie mam do bossa Polsatu (Zygmunta Solorza) i chcę dalej robić to w taki sam sposób jak robimy to od czasu walki z Gołotą. Na pewno zjadę do Polski. W życiu można pomylić się tylko raz. Trzeba przylecieć do Polski na 9 tygodni i trenować na miejscu. Ja wejdę do ringu w 100% przygotowany. Dziś wróciłem z biegania i jestem gotowy do treningów. Moja marka jest wyrobiona. Ja nie muszę nic dealować. Młodsi mogą walczyć za mniejsze pieniądze. Ja stoczyłem tyle wojen, że na ten swój rekord naprawdę ciężko pracowałem. Ja byłem zawsze wojownikiem i takim będę do końca. Wchodzę do ringu i wiem po, co to robię. Jestem zdrowy, refleks jest bardzo dobry, więc nie obawiam się niczego. Wchodzę do ringu, wygrywam i wracam do USA." - powiedział w programie "Puncher", Adamek.

Polski pięściarz nie ukrywa, że za pieniądze jakie proponowane są jego potencjalnym rywalom za walkę na gali Polsat Boxing Night spokojnie wystarczyłyby na sprowadzenie z Ameryki dobrego pięściarza, który zmierzyłby się z nim w ringu.

"Za te pieniądze, który proponuje się polskim pięściarzom spokojnie ściągnęłoby się do Polski dobrego rywala. Sprowadzenie do Polski amerykańskiego pięściarza nie byłoby problemem." - powiedział Adamek.

Adamek nie ukrywa, że miał także propozycję z telewizji NBC, jednak na dziś wybrał walkę w Polsce, ponieważ oferta Polsatu była dla niego korzystniejsza finansowo.

"Mogłem walczyć 18 października na NBC Sport. Ale, że dostałem lepszą ofertę z Polski to lecę do Polski i tam chcę walczyć." - powiedział w programie "Puncher", Adamek.

Fonfara: Chciałbym zaboksować w Polsce, ale jeszcze nie teraz

Najlepszy obecnie polski pięściarz wagi półciężkiej Andrzej Fonfara podczas rozmowy z Mateuszem Borkiem w programie "Puncher" zdradził, ze chciałby pojawić się w ringu na jednej z polskich gal. Fonfara nie ukrywa jednak, że obecnie interesują go walki ze światową czołówka, dlatego temat jego występu na polskiej imprezie może wrócić najwcześniej pod koniec przyszłego roku.

"Teraz czekają nas negocjacje z Chadem Dawsonem. To my wywołaliśmy temat tej walki i zobaczymy jak to się rozwinie. W 2015 chciałbym zaboksować w Polsce. Boksowałem tu całą karierę amatorską i nie ukrywam, że chciałbym tu wrócić. Jestem otwarty na propozycje walki w Polsce. Ja teraz celuję w zawodników z czołówki i na walki na antenie telewizji ShowTime i HBO. Łatwiej byłoby zorganizować moją walkę w Polsce, gdybym zdobył pas. Myślę, że jakieś dwie walki, potem rewanż ze Stevensonem." - powiedział w programie "Puncher" Andrzej Fonfara.

Marian Kmita: Bez Adamka nie będzie Polsat Boxing Night

Jak poinformował na antenie telewizji Polsat Sport w programie "Puncher" dyrektor ds. sportu w telewizji Polsat Marian Kmita stacja chce, aby 8 listopada podczas Polsat Boxing Night doszło do walki Tomasza Adamka z Arturem Szpilką. Marian Kmita poinformował także, iż pojedynek Adamka z Mariuszem Wachem jest brany jako opcja rezerwowa.

"Bierzemy pod uwagę tylko dwie opcje. Organizację walki Adamek vs. Szpilka oraz jako opcja rezerwowa organizację walki Adamek vs. Wach. Jeśli miałoby dojść do walki Szpilki z Wachem to nie będziemy organizatorem takiej gali. Zależy nam wciąż, żeby to była walka Adamek vs. Szpilka." - powiedział Marian Kmita.

Wcześniej w mediach pojawiły się informacje o tym, że organizatorem gali będzie grupa Andrzeja Wasilewskiego. Jak poinformował Marian Kmita najlepszy polski ciężki Tomasz Adamek poinformował, że zgodzi się na walkę podczas Polsat Boxing Night tylko wtedy, gdy gwarantem jego wypłaty będzie telewizja Polsat, a nie grupa Andrzeja Wasilewskiego.

"Ta gala będzie przez nas organizowana na zasadzie koprodukcji, ponieważ uzgodnienia z Tomkiem Adamkiem są jasne. Jeśli to nie my będziemy gwarantem wypłaty gaży Adamka to Adamek nie będzie walczył. Jeśli Adamka nie będzie na Polsat Boxing Night, to gali też nie będzie. Promotorzy Tomasz Babiloński i Andrzej Wasilewski odpowiedzialni są za negocjacje z Arturem Szpilką. Sądziliśmy, że dzięki dobrtm stosunkom ze Szpilką ich negocjacje z tym pięściarzem będą łatwiejsze." - powiedział Kmita.

Szef sportu w Polsacie poinformował, że nadal istnieją pewne rozbieżności co do oczekiwań finansowych Szpilki, a oferty, jaką otrzymał on od stacji.

"Istnieje pewna rozbieżność rzędu 100 tysięcy złotych w stosunku do tego co oczekiwał Artur Szpilka, a co jesteśmy mu w stanie zagwarantować. Z Tomaszem Adamkiem łączą nas inne relacje od wielu lat. Pytanie jest takie: komu powinno bardziej zależeć na tej walce? Dla Szpilki jest to szansa. On jest na dorobku. Tak jak pamiętamy Tomasz Adamek trochę po ciele Andrzeja Gołoty wdrapał się na inny poziom. Być może teraz taką szansę ma Szpilka. Chyba Artur powinien zmniejszyć swoje oczekiwania i przyjąć naszą propozycję. To są naprawdę poważne pieniądze podobne do tego, co dostał on za walkę z Jenningsem, a nie 6,50 zł." - powiedział w programie "Puncher", Kmita.  

Tyson Fury: Chisora to najbrzydszy facet jakiego widziałem

Dereck Chisora i Tyson Fury założyli się podczas wczorajszej konferencji prasowej o £10,000. Według zakładu przegrany będzie musiał wypłacić tę kwotę zwycięzcy pojedynku. 26 lipca pięściarze ci skrzyżują rękawice w pojedynku, którego stawką będą dwa mistrzowskie pasy oraz status pretendenta do tytułu WBO wagi ciężkiej. Jak twierdzi Tyson Fury tytuły EBU i WBO International należące do Chisory kompletnie go nie interesują, ponieważ dla niego celem nadrzędnym jest walka z Władimirem Kliczko.

"Ta walka dla mnie to nic innego jak po prostu odskocznia. Dla Derecka Chisory to być, albo nie być, a dla mnie po prostu odskocznia od innych walk. Dereck Chisora to zwykły journeyman i muszę go rozwalić. Jeśli go nie zdemoluję to znaczy, że sam także jestem jourmanem. Jego pasy mnie nie interesują i zaraz po wygraniu walki mam zamiar je zwakować. On jest pretendentem i zwykłą pałą. On walczy 10 poziomów gorzej ode mnie i dowiodę tego rozwalając mu gębę podczas walki. Za każdym razem, gdy w przyszłości, gdy pomyśli on o Tysonie Fury będzie liczył na to, że nigdy więcej o nie usłyszy tego nazwiska. Mam zamiar go zniszczyć. Mam zamiar uśpić go na dobre. Mam zamiar zniszczyć tego wielkiego, brzydkiego grubasa. On jest najbrzydszym facetem jakiego w życiu widziałem." - powiedział Fury.

Strona 10 z 1374