Boxingnews.pl - Najświeższe wiadomości ze świata boksu. Boks zawodowy, boks, bokser, Adamek, Szpilka, Fonfara, Gołota, Włodarczyk

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Gudel - Maszczyk na Polsat Boxing Night!

  Kolejny świetny pojedynek szykuje się na Polsat Boxing Night! Walką, która otworzy 2 kwietnia galę w Krakowie będzie starcie Piotr Gudel (4-1-...

Oficjalnie: 26 marca Ward zmierzy się z Barrerą

Grupa Roc Nation Sports oficjalnie ogłosiła podczas konferencji prasowej, że były mistrz świata Andre Ward (28-0, 15 KO) ponownie pojawi się w ringu...

W kwietniu Joshua powalczy z Martinem o pas IBF?

Zajmujący obecnie czołowe miejsca w rankingach największych organizacji w kategorii ciężkiej Anthony Joshua (15-0, 15 KO) jest bliski podpisania kon...

Bradley zwakował pas WBO przed walką z Pacquiao

  Tim Bradley (33-1-1, 13 KO), który 9 kwietnia po raz trzeci zmierzy się w ringu z Manny Pacquiao (57-6-2, 38 KO) poinformował media oraz feder...

  • Gudel - Maszczyk na Polsat Boxing Night!

    środa, 10 lutego 2016 13:34
  • Oficjalnie: 26 marca Ward zmierzy się z Barrerą

    środa, 10 lutego 2016 11:13
  • W kwietniu Joshua powalczy z Martinem o pas IBF?

    środa, 10 lutego 2016 09:09
  • Zdjęcie Dnia: Adamek w trakcie przygotowań do walki z Moliną

    środa, 10 lutego 2016 08:39
  • Bradley zwakował pas WBO przed walką z Pacquiao

    środa, 10 lutego 2016 08:35

Online - Zalogowani

Naszą witrynę przegląda teraz 751 gości 

AKTUALNOŚCI

Haye i De Mori spotkali się na ostatniej konferencji prasowej

david haye mark de 3548676b

David Haye (26-2, 24 KO) i Mark De Mori (30-1-2, 26 KO) spotkali się na ostatniej konferencji prasowej promującej ich pojedynek do którego dojdzie już w najbliższą sobotę w Londynie. Obaj pięściarze byli bardzo pewni siebie i zadeklarowali swoje zwycięstwo w ringu.

Mark De Mori: "Jestem pewien, że wszyscy Ci ludzie przyszli tu po to, aby pogadać z Davidem Haye. Ja jestem tylko innym facetem. Taka jest moja rola. Inny facet. Mam być facetem, na tle którego David Haye będzie błyszczał  i udanie powrócić na zawodowy ring by potem walczyć z Joshuą. Wszystko co mogę powiedzieć, to że jestem gotowy do walki. Trenowałem bardzo ciężko i zrobię wszystko aby wygrać. Obecnie nikt mnie nie zna. Mam jednak wybuchową moc i jestem gotowy na walkę i znokautowanie Davida Haye."

David Haye: "1282 dni i myślę, że wystarczy. Nie było mnie w ringu wystarczająco długo. Powrót po tak długim czasie to dla mnie coś wspaniałego. Mark De Mori to solidny i silny pięściarz, ale myślę, że poziom prawdziwej światowej klasy będzie mówił w ringu sam za siebie. Nie wierzę, żeby on kiedykolwiek, czy to w boksie olimpijskim czy zawodowym walczył z kimś obdarzonym taką siłą, szybkością i umiejętnościami jak ja, choć nigdy tak naprawdę nie miałem jeszcze tak długiej przerwy. Bycie znowu częścią wagi ciężkiej to niesamowita sprawa. Obecnie królewska dywizja jest znowu otwarta. Tytuły mistrzowskie są w kilku rękach, a ja chcę je zdobyć, ale nie będzie to możliwe jeśli w spektakularny sposób nie znokautuję Marka De Moriego."

Martin: Waga ciężka powraca do łask kibiców

martin-charles-trapp

W dniu wczorajszym odbyły się treningi medialne z udziałem głównych bohaterów sobotniej gali boksu zawodowego w Barcalys Centre w Nowym Jorku. Nas oczywiście najbardziej będzie interesowało starcie Artura Szpilki z Deontayem Wilderem, ale wcześniej dojdzie do innej frapującej potyczki pomiędzy Charlesem Martinem (22-0-1, 20 KO) a Wiaczesławem Głazkowem (21-0-1, 13 KO). "Prince" zapewnia, że jego obóz przygotowawczy przebiegł znakomicie i cieszy się, że kategoria ciężka znowu jest na ustach wszystkich kibiców.

"Dojście do tego miejsca jest dla mnie bardzo ekscytujące, ale będzie to jeszcze słodsze, kiedy zejdę z ringu w sobotę z pasem. Waga ciężka powraca. Zamierzam boksować i pokazać moją siłę wszystkim kibicom. Miałem świetny obóz i wspaniałe sparingi. Nie chcę zbyt dużo gadać, wolę aby moje pięści przemówiły w sobotę w ringu. Wiadomo, to jest waga ciężka i jeden cios może wszystko zmienić, ale ja przybyłem tu po to, aby wywalczyć pas mistrza świata federacji IBF." - powiedział Martin.

Wilder: Po walce nie chcę słyszeć od Szpilki żadnych tłumaczeń

Wilder koszulka

Mistrz świata federacji WBC wagi ciężkiej W dniu wczorajszym Deontay Wilder (35-0, 34 KO) jest bardzo pewny siebie przed zaplanowaną na sobotę walką z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO). Czempion liczy, że polski pięściarz podczas walki z nim będzie w szczytowej formie, ponieważ jak sam twierdzi nie chce po walce wysłuchiwać o rywala tłumaczeń, ale przyjęcia z godnością kolejnej porażki w ringu.  

"Zawsze jestem w formie i nie mogę doczekać się 16 stycznia i samej walki. Ja zawsze jestem w formie, więc nie mogę powiedzieć, że jestem w szczytowej formie, ponieważ zawsze w niej jestem. (...) Nie przejmuję się tym w jakiej formie jest Szpilka. Nie chce mi się wierzyć, że Szpilka będzie w lepszej formie niż ja. Ja chcę, aby mój rywal był w najlepszej formie, ponieważ po tym jak go pokonam nie chcę po walce słyszeć żadnych wymówek i tłumaczeń tego co się stało w ringu. Nie chcę słuchać potem, że z powodu kontuzji, albo jakiś problemów nie był w stanie w pełni przygotować się do walki. Ja wejdę do ringu i zrobię to, co do mnie należy. A po walce konferansjer wykrzyczy słowa, że nadal jestem mistrzem świata." - powiedział Deontay Wilder.

Transmisja gali z Nowego Jorku w nocy z soboty na niedzielę od godz. 2:00 w Polsacie oraz w Polsacie Sport.

Szpilka: Po sobotniej walce skończy się gó*niane gadanie Wildera

Szpila bluza

W dniu wczorajszym w Gleason Gym na Brooklynie odbył się trening medialny przed sobotnią walką Artura Szpilki (20-1, 15 KO) z mistrzem świata organizacji WBC Deontayem Wilderem (35-0, 34 KO). Po zaprezentowaniu się przed dziennikarzami polski pięściarz znalazł czas, aby porozmawiać z nimi na temat zbliżającej się walki. Popularny "Szpila" jest bardzo pewny siebie i mimo, iż rywal stawia go na przegranej pozycji on sam wierzy w możliwość zdobycia tytułu mistrza świata wagi ciężkiej.

“Wilder zajmuje się jakimś gów*ianym gadaniem. Wszyscy oczekują, że ja zacznę mu odpowiadać na takim samym gów*ianym gadaniem, ale nie mam zamiaru tego robić. Gdy ktoś zajmuje się śmieciowym gadaniem tak jak na przykład Shannon Briggs, który ciągle powtarza “Let’s Go Champ!” to jest to bzdura, a ja uważam takie zachowanie za zabawne. Przed walką z takim pięściarzem jak Wilder nie mam zamiaru gadać jakiś bzdur. To mistrz świata wagi ciężkiej i mam do niego szacunek. Mam zamiar pokonać go w ringu. Po sobotniej walce skończy się gów*iane gadanie Wildera." - powiedział BoxingScene.com Artur Szpilka.

Polski pięściarz wydaje się być bardzo skupiony przed sobotnim starciem i czuć wagę pojedynku, który go czeka.

“To dla mnie bardzo ważna walka, a także możliwość dokonania czegoś historycznego dla Polski. Ja nadal nie mam nic do stracenia w tej walce. Mój rywal musi ten pojedynek wygrać. Dlatego to on może w tym pojedynku stracić wszystko. Na mnie nie ciąży przed tą walką żadna presja. Ja nie mam nic do stracenia." - powiedział Szpilka.

Wywiad ze Szpilką dla telewizji ShowTime:


Wideo: Trening medialny przed walką Wilder-Szpilka, Martin-Głazkow

W dniu wczorajszym Artur Szpilka (20-1, 15 KO) oraz mistrz organizacji WBC Deontay Wilder (35-0, 34 KO) zaprezentowali się podczas treningu medialnego przed zaplanowaną na sobotę walkę. Transmisja gali z Nowego Jorku w Polsacie w nocy z soboty na niedzielę od godz. 2:00 w Polsacie oraz w Polsacie Sport.

Poniżej prezentujemy wideo z treningu medialnego bohaterów sobotniej gali:





Wiaczesław Głazkow gotowy na starcie z Charlesem Martinem

glazkov-trapp

Wiaczesław Głazkow (21-0-1, 13 KO) zakończył przygotowania do sobotniej walki o wakujący pas federacji IBF w kategorii ciężkiej z Charlesem Martinem (22-0-1, 20 KO) i nie może się doczekać pierwszego gongu. "Czar' twierdzi, że miał wspaniały obóz przygotowawczy i nie czuje żadnego napięcia przed nadchodzącym największym wyzwaniem w jego zawodowej karierze.

"Nie czuję stresu przed najbliższą walką, podobnie jak nie czułem go przed startem na olimpiadzie. Czuję się świetnie. Dla mnie to po prostu kolejny pojedynek. Tak, to starcie o tytuł, ale nie czuję w związku z tym dodatkowej presji. Wszystko jest w porządku. Do tej walki przygotowywałem się pod okiem mojego dawnego trenera, Eduarda Mienchakova. Trenowaliśmy razem przez wiele lat jeszcze w czasach amatorskich, a teraz równie dobrze rozumiemy się na sali zawodowej. Treningi trwały dwa miesiące, a ja przepracowałem każdy dzień i czuję się naprawdę komfortowo. Brooklyn to miejsce, w którym żyje wielu Rosjan i Ukraińców. Wierzę, że na walce pojawi się spora grupa moich fanów. Miałem świetne treningi i wspanialy obóz przygotowawczy, więc wszystko jest w jak najlepszym porządku." - powiedział Głazkow.

Walka Brooka z Bizierem pod koniec marca w Sheffield. Potem Khan?

3366992768

Jest już pewne, że mistrz świata federacji IBF w kategorii półśredniej Kell Brook (35-0, 24 KO) w najbliższym pojedynku zmierzy się z obowiązkowym pretendentem do tytułu Kanadyjczykiem Kevinem Bizierem (25-2, 17 KO). Do walki obu pięściarzy ma dojść pod koniec marca w rodzinnym mieście Brytyjczyka Sheffield. Jak po raz kolejny zadeklarował promotor Eddie Hearn, po tej obligatoryjnej obronie uczyni on wszelkie starania, aby 4 czerwca doprowadzić do wyczekiwanego na wyspach starcia "Special K" z Amirem Khanem.

"Oficjalnie ogłosimy tę walkę jeszcze w tym tygodniu, ale już teraz mogę powiedzieć, że spotkanie Brooka z Kanadyjczykiem odbędzie się pod koniec marca w Sheffield. Jeśli Kell pokona Biziera, to mamy nadzieję, że Amir Khan zgodzi się z nim walczyć 4 czerwca na Wembley." - powiedział Hearn.

Deontay Wilder kpi z Artura Szpilki przed sobotnią walką


A message for Artur Szpilka from Deontay Wilder

Artur "The Pin" ... aka "Pinhead" Szpilka, I appreciate you stepping up for the challenge but you're about to step in the ring with the #BombZquad and there's no way you're taking me down on January 16th....

Posted by Deontay Wilder on 11 stycznia 2016

Możliwy rewanż Jackiewicza z Syrowatką na Polsat Boxing Night

20151212GIL055

Jak poinformował dziennikarz telewizji Polsat Sport Mateusz Borek wszystko wskazuje na to, że dojdzie do rewanżowej walki pomiędzy Rafałem Jackiewiczem (47-14-2, 22 KO) a Michałem Syrowatką (13-1, 4 KO). Starcie miałoby się odbyć 2 kwietnia w Krakowie podczas najbliższej gali Polsat Boxing Night. Kilka tygodni temu Jackiewicz niespodziewanie znokautował Syrowatkę w czwartej rundzie i zastopował jego drogę do wielkich walk za oceanem.

- Do końca stycznia będzie gotowa cała karta walk PBN - 2.04 w Krakowie. Pewna walka Cieslak vs Palacios. Blisko rewanżu Syrowatka vs Jackiewicz - napisał na Twitterze Borek.

Haye: Rozwalę De Mori'ego na kawałki!

Haye nowe

Wszystko wskazuje na to, że David Haye (26-2, 24 KO) powrócił do stylu, którym przed laty zdobył sobie uwagę kibiców i znów postanowił zafundować w mediach porcję "śmieciowego gadania". 16 stycznia podczas gali, która odbędzie się w Londynie były mistrz świata wagi ciężkiej stanie do pierwszej od prawie trzech lat walki w ringu, a jego rywalem będzie szczycący się niezłym rekordem Marco De Mori (30-1-2, 26 KO).

33-letni Haye jest tak pewny siebie przed tą konfrontacją, że postanowił poinformować kibiców o tym w jaki sposób zakończy się najbliższa walka. Brytyjczyk twierdzi, że Marco De Mori zostanie przez niego kompletnie rozbity i nie dotrwa do ostatniego gongu.

“Gdy rozwalę tego faceta na kawałki ludzie zdadzą sobie sprawę, że 'David Haye powrócił'. Dotrze do nich, że 'Hayemaker' powrócił na ring jeszcze większy, lepszy i gotowy do podboju. Mam nadzieję, że wrócę do najlepszej formy i dam kilka wspaniałych walk. (...) Moja motywacja jest tak samo duża jak wtedy, gdy nokautowałem Chisorę, czyli taka, aby zostać mistrzem świata.” - powiedział skysports.com David Haye.

Haye bardzo zależy na dobrym zaprezentowaniu się podczas tej walki, ponieważ liczy on, iż zwycięstwo w walce z De Morim otworzy mu drzwi do pojedynków o mistrzowskie pasy.

Abraham: Kliczko to inna liga. W rewanżu pokona Fury'ego.

Abraham i storm

Mistrz świata federacji WBO wagi super średniej Arthur Abraham uważa, że jedna z największych gwiazd boksu w Niemczech, były mistrz świata wagi ciężkiej Władimir Kliczko pokona w rewanżu Tysona Fury i odbierze mu mistrzowskie pasy. Kilka tygodni temu Ukrainiec dość niespodziewanie po słabej walce przegrał na punkty z Brytyjczykiem i utracił tytuły mistrza świata federacji IBF/IBO/WBA/WBO wagi ciężkiej.

W pierwszej połowie tego roku dojść ma do rewanżowej walki pomiędzy Furym, a Kliczko, a Abraham jest przekonany, że porażka w pierwszej walce, której doznał Ukrainiec była tylko wypadkiem przy pracy. Zdaniem Niemca pierwsza walka Kliczki z Furym nie powinna zakończyć się wygraną Brytyjczyka, ponieważ nie zrobił on w ringu na tyle dużo, aby pokonać mistrza.

"Byłem zszokowany faktem, że Kliczko przegrał ten pojedynek. Wszystko dlatego, że moim zdaniem Brytyjczyk nie zrobił wystarczająco dużo w ringu, aby pokonać takiego pięściarza jak Kliczko. Kliczko to zawodnik zupełnie innego kalibru. Ale widocznie był to dla niego zły dzień, dlatego Władimir przegrał. Jednak moim zdaniem Kliczko wygra rewanżowy pojedynek. Władimir przeanalizuje błędy popełnione w pierwszej walce i na pewno wyciągnie z nich wnioski." - powiedział Arthur Abraham.

Szpilka walczy o nieśmiertelność. Będziemy mieli mistrza wagi ciężkiej?

12404494 930479053656139 1454007287 n

To będzie jedna z tych nocy, w których polscy kibice nie zmrużą oka. Przez wiele lat wszyscy wstawaliśmy jak jeden mąż na walki z udziałem Andrzeja Gołoty czy później Tomasza Adamka, a już 16 stycznia nad ranem polskiego czasu zasiądziemy przed telewizorami, aby obejrzeć mistrzowską walkę w wykonaniu kolejnej nadzieii polskiej wagi ciężkiej, niepokornego Artura Szpilki. Nadziei kontrowersyjnej, ale co najważniejsze w tym biznesie budzącej emocje i kolidującej uwagę wszystkich kibiców. Jakie realne szanse ma Szpilka na spełnienie oczekiwań fanów? Do walki o nieśmiertleność pozostało już tylko pięć dni.

Artur Szpilka to postać, której nie trzeba nikomu bliżej przedstawiać, gdyż popularność zyskał tak naprawdę zanim cokolwiek w boksie zawodowym osiągnął. "Szpila" przeszedł na zawodostwo w wieku zaledwie 19 lat, jednak po stoczeniu pięciu pojedynków musiał ze względu na pobyt w przymusowym sanatorium zrobić sobie dwuletnią przerwę. Po powrocie stał się pięściarskim celebrytą. Liczne występy w mediach i kontrowersyjna osobowość „Szpili” dały mu ogromną popularność i podzieliły kibiców na takich, którzy go kochają i nienawidzą. Jedni i drudzy go za to oglądają, co jest najważniejszym współczynnikiem już odniesionego sukcesu. Emocje, które generują walki Szpilki są absolutnie porównywalne do tych, jakie towarzyszyły nam przy starciach z udziałem Andrzeja Gołoty. Jak doskonale pamiętamy, wielkie batalie „Andrew” często kończyły się niestety równie wielkimi rozczarowaniami. Ale co najważniejsze, pozostaną w pamięci kibiców na zawsze.

Warte podkreślenia jest też to, że każdej dużej walce z udziałem Gołoty towarzyszyła równie silna grupa polskich kibiców, którzy wspierali naszego pięściarza zarówno w tych lepszych jak i gorszych momentach kariery. I tutaj pojawia się kolejna analogia ze Szpilką. Ze wstępnych oszacowań wynika, iż paradoksalnie na mogących pomieścić niemal 20 tysięcy ludzi trybunach Barclays Centre zasiądzie 16 stycznia więcej Polaków niż Amerykanów, co potwierdza także współpromotor Szpilki, Piotr Werner.

„Bilety rozchodzą się bardzo dobrze. Artur będzie głośno dopingowany przez cały pojedynek. Mamy sygnały z wielu miejscowości wokół Nowego Jorku, że kibice organizują specjalne autobusy. Szef jednej z polskich firm developerskich przysłał maila, że chciałby kupić dla swoich pracowników bilety za dziesięć tysięcy dolarów.”

Doping będzie Arturowi w tej walce potrzebny jak bezrobotnemu zasiłek, bo zadanie nie będzie stało przed nim łatwe. Deontay Wilder to przecież brązowy medalista olimpijski i obrońca tytułu. Jednak jego przygoda z boksem pomimo już wielu osiągnięć nie trwa wcale długo. Wilder w 2005 roku porzucił studia i marzenia o grze w amerykański futbol na rzecz pięściarstwa, gdyż jego córka Nayeia urodziła się z rozszczepem kręgosłupa i potrzebował pieniędzy na jej leczenie.

„Ona jest moją inspiracją. Robi rzeczy, jakich lekarze nie byli sobie nawet w stanie wyobrazić, że będzie to w tym stanie możliwe.” - mówił wówczas.

Wallisch pokonał Bacurina, Krasniqi wypunktował Ermisa

Wallisch web

(Foto: P. Gercke)

Michael Wallisch (16-0, 10 KO) pokonał na punkty po jednostronnej walce Ivica Bacurina (23-9-1, 13 KO) podczas sobotniej gali, która odbyła się w Berlinie. Wallisch od początku pojedynku wykorzystywał swoje warunki fizyczne i całkowicie zdominował swojego przeciwnika. W 11 rundzie Bacurinowi został odebrany punkt za uderzenie rywala po komendzie stop. Od początku walki Wallisch szukał okazji, aby posłać Bacurina na deski i ta sztuka udała mu się w 12 rundzie. Mimo, że Bacurina otrzymał bardzo mocny prawy i padł na matę, to i tak o wyniku walki ostatecznie zdecydowali sędziowie punktowi. Arbitrzy punktując 119-106, 118-107, 120-105 jednogłośnie wskazali zwycięstwo Wallischa i tym samym to przy nim pozostał tytuł WBO European wagi ciężkiej.

Podczas tej samej gali kolejne zwycięstwo w ringu zanotował były mistrz świata wagi półciężkiej Robin Krasniqi (45-4, 17 KO), który pokonał na punkty Cagri Ermisa (18-10-2, 5 KO). Pojedynek był bardzo wyrównany, ale sędziowie punktując 77-76, 78-76 oraz 77-75 jednogłośnie wskazali zwycięstwo Krasniqi.

Strona 11 z 1989