sex geschichten masaj salonları sikis pornolar porno seyret
Boxingnews.pl - Boks zawodowy, boks, bokser, Adamek, Michalczewski, Gołota, Włodarczyk - AKTUALNOŚCI


Boxingnews.pl - Najświeższe wiadomości ze świata boksu. Boks zawodowy, boks, bokser, Adamek, Szpilka, Fonfara, Gołota, Włodarczyk

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Oficjalny plakat promujący walkę Głowacki vs. Usyk

Już 17 września w gdańskiej Ergo Arenie dojdzie do walki o pas mistrza świata federacji WBO w wadze junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Głowackim (...

Kownacki zwycięża i leci kibicować polskim piłkarzom

Adam "Baby Face" Kownacki (14-0, 11 KO) w sobotni wieczór na gali Premier Boxing Champions w Barclays Center na nowojorskim Brooklynie zanotował kol...

Thurman pokonał na punkty Portera i obronił tytuł WBA

(Foto: Showtime) W nocy z soboty na niedzielę na Brooklynie odbyła się kolejna gala z cyklu "Premier Boxing Champions". W walce wieczoru podczas te...

Joshua znokautował Breazeale w 7 rundzie i obronił tytuł IBF

(Foto: Facebook) Mistrz świata federacji IBF kategorii ciężkiej Anthony Joshua (17-0, 17 KO) odniósł kolejne efektowne zwycięstwo w ringu. Tym raze...

Canelo Alvarez zawalczy z Liamem Smithem 17 września w Las Vegas

Wiadomo już, że przynajmniej w najbliższym czasie nie dojdzie do hitowej walki Saula "Canelo" Alvareza (47-1-1, 33 KO) z Gennadijem Gołowkinem (35-0...

  • Oficjalny plakat promujący walkę Głowacki vs. Usyk

    wtorek, 28 czerwca 2016 17:33
  • Kownacki zwycięża i leci kibicować polskim piłkarzom

    poniedziałek, 27 czerwca 2016 10:05
  • Thurman pokonał na punkty Portera i obronił tytuł WBA

    niedziela, 26 czerwca 2016 06:42
  • Joshua znokautował Breazeale w 7 rundzie i obronił tytuł IBF

    niedziela, 26 czerwca 2016 06:37
  • Canelo Alvarez zawalczy z Liamem Smithem 17 września w Las Vegas

    sobota, 25 czerwca 2016 13:56

Online - Zalogowani

Naszą witrynę przegląda teraz 671 gości 

AKTUALNOŚCI

Mayweather Jr: To GGG potrzebuje walki z Canelo, nie odwrotnie

floyd-mayweather-cars-on-fire

Jeden z najlepszych pięściarzy w historii boksu zawodowego Floyd Mayweather Jr zabrał głos w sprawie ewentualnej walki Saula "Canelo" Alvareza (47-1-1, 32 KO) z rewelacyjnym Gennadijem Gołowkinem (35-0, 32 KO). Amerykanin mówi, że gdyby sam był promotorem Meksykanina, to nie zdecydowałby się na ryzykowną walkę z "GGG", gdyż popularnemu "Canelo" starcie to nie jest z biznesowego punktu widzenia w ogóle potrzebne. Mayweather dodaje również, że jeżeli Kazach chce być uważany jako jeden z najlepszych pięściarzy w historii, to powinien zmienić kategorię wagową na wyższą.

"Gdybym to ja był promotorem Canelo, to nie zdecydowałbym się na walkę z GGG. Canelo nie potrzebuje GGG, to GGG potrzebuje Canelo. Spójrzcie na innych wielkich pięściarzy. Sugar Ray Leonard przechodził wagę wyżej, Floyd Mayweather, Felix Trinidad, Oscar De La Hoya, mógłbym tak wymieniać w nieskończoność. Jeżeli GGG ma zamiar pozostać w limicie 160 funtów, to będzie znaczyło, że nie ma serca prawdziwego wojownika." - powiedział Mayweather Jr.

Wilder: Żaden doping nie uratowałby tyłka Powietkinowi

20150612 012031 deontay-wilder

W najbliższą sobotę w Moskwie mistrz świata federacji WBC w kategorii ciężkiej Deontay Wilder (36-0, 35 KO) miał przystąpić do trzeciej obrony swojego tytułu mierząc się z Aleksandrem Powietkinem (30-1, 22 KO). Jak już powszechnie wiadomo z powodu afery dopingowej Rosjanina do tego starcia przynajmniej 21 maja na pewno nie dojdzie, czym obrońca tytułu nie ukrywa, że jest niezwykle sfrustrowany.

"Po prostu brak mi słów. To chore, żeby mistrz świata musiał przechodzić przez coś takiego jak ja. Wszystko zrobiłem właściwie. Przyjechałem do Anglii odpowiednio wcześniej aby się zaaklimatyzować, a teraz to wszystko poszło na marne przez czyjeś nieodpowiedzialne działania. To pokazuje, jak oni bardzo się mnie bali. Oni nie chcieli, żebym przyjechał do Rosji i znokautował ich zawodnika na oczach prezydenta. (...) Nadal chcę skopać mu tyłek. Nie ma takiego dopingu, który powstrzymałby mnie przed tym. Powietkin nigdy nie był dla mnie niebezpiecznym rywalem. Byłem gotowy aby pokazać światu, do czego naprawdę jest zdolny Deontay Wilder, ale on ukradł mi tę możliwość. Zresztą nie tylko mnie, ale także swoim rodzimym kibicom. Wszystko zrobiliśmy dobrze, poszliśmy nawet na pewne ustępstwa wobec tych tchórzy. Przepraszam kibiców, bo oni są naprawdę poszkodowani." - powiedział Deontay Wilder.

Powietkin twierdzi, że jest niewinny! Riabiński gotowy na walkę w sądzie!

powietkin riabinski

Promotor Andriej Riabiński, który odpowiedzialny jest za organizację walk pretendenta do tytułu mistrza świata Alexandra Powietkina twierdzi, że jest gotowy na walkę przed sądem z czempionem federacji WBC kategorii Deontayem Wilderem. Jeszcze kilkadziesiąt godzin temu wydawało się, że w najbliższą sobotę dojdzie do pojedynku Wildera z Powietkinem, jednak po ujawnieniu przez media faktu wykrycia w organizmie Rosjanina środka uznanego za dopingujący wszystko się zmieniło.

Andriej Riabiński twierdził, że pojedynek o tytuł WBC zostanie przesunięty na inny termin, to trener/menadżer amerykańskiego mistrza Jay Deas powiedział, że w zaistniałej sytuacji walka się nie odbędzie. Dodatkowo obóz Wildera zasugerował, iż w związku z inwestycją w przygotowania swojego pięściarza czasu oraz pieniędzy nie wyklucza on podjęcia kroków w celu odzyskania straconych na organizacji tej walki środków. Rosyjski promotor, który wygrał przetarg na organizację tej walki zapewnia, że jest gotowy nie tylko na batalię swojego pięściarza w ringu, ale także na walkę na sali sądowej z teamem jego oponenta.

"To wszystko może skończyć się w sądzie, ale jesteśmy przygotowani także na taki scenariusz." - powiedział Andriej Riabiński.

Podczas zorganizowanej dziś w Moskwie konferencji prasowej Alexander Powietkin oraz jego promotor tłumaczyli się z całego zamieszania związanego z organizacją walki Wilder-Povetkin. Co ciekawe zarówno Andriej Riabiński jak i jego pięściarz są przekonani, że cała sprawa skończy się niczym, ponieważ uznawany za winnego Powietkin nie ma sobie nic do zarzucenia.

Andriej Riabiński: “Jeśli nie dojdziemy do porozumienia z teamem Wildera, to jesteśmy gotowi spotkać się z nimi w sądzie. Ta walka nie została odwołana, tylko przełożona, dlatego jesteśmy gotowi na rozmowy w sprawie nowego terminu tej walki. Nie ma żadnych przeszkód prawnych do tego, aby ta walka się odbyła. Oficjalny status tego pojedynku jest taki, że walka została przełożona. Inne wypowiedzi na jej temat to rozgrywki niektórych osób. Wszystkie pretensje jakie kierowane są w stosunku do Powietkina są nieuzasadnione. To jest sprawa rozdmuchana przez media. Powietkin nie oblał testów antydopingowych. Stężenie meldonium w jego organizmie było 15 razy mniejsze niż dopuszczalna przez WADA norma. Teraz musimy przejść dodatkowe testy i wtedy będziemy mogli wyznaczyć nową datę i do niej doprowadzić."  

Alexander Povetkin: “Nie mam się czego bać. Jestem czysty i nie biorę meldonium od kiedy została zakazana. Byłem doskonale przygotowany do tej walki i jestem rozczarowany tym, że zostanie ona przełożona. Nie chcę mówić nic negatywnego o Wilderze i jego teamie. Rosjanie nie lubią takich rzeczy."

 

Team Wildera: Walka z Powietkinem jest odwołana, a nie przełożona!

Szpilka i Wilder KO

Kilkadziesiąt godzin temu informowaliśmy naszych czytelników o tym, że planowany na 21 maja pojedynek pomiędzy mistrzem świata federacji WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (36-0, 35 KO), a Alexandrem Powietkinem (30-1, 22 KO) został przesunięty z powodu wykrycia w organizmie Rosjanina środków dopingujących. Decyzję o przesunięciu, a nie o odwołaniu walki podjęła federacja WBC, która w wydanym przez siebie oświadczeniu zapowiedziała zbadanie sprawy i szybkie podjęcie kroków w celu wyjaśnienia sytuacji.

Mimo takiej postawy organizacji WBC trener/menadżer amerykańskiego pięściarza Jay Deas twierdzi, że dla jego pięściarza data walka nie została zmieniona, a taka taka decyzja federacji oznacza po prostu odwołanie tego pojedynku.

"Ta walka jest odwołana, a nie przełożona. Jesteśmy zdewastowani tą informacją. Cała ciężka praca, którą wykonaliśmy oraz czas i zainwestowane w przygotowania pieniądze zostały  nie z naszej winy zmarnowane. Teraz zrobimy sobie przerwę, a niebawem wrócimy na salę i będziemy kontynuowali kampanię czystości w tym sporcie na wysokim poziomie. Powietkin nas oszukał. Jesteśmy zdewastowani tą informacją. Przygotowywaliśmy się do tego pojedynku przez bardzo długi czas. To jest dla nas, jak i dla wielu ludzi wielkie rozczarowanie. Brak mi słów." - powiedział Deas.

Promotor rosyjskiego pięściarza Andriej Riabiński ma zupełnie inne podejście do całego tematu, niż team Wildera. Jego zdaniem pojedynek dojdzie do skutku, jednak termin walki zostanie wyznaczony na nowo.

"Alexander nie będzie ukarany. Po prostu jego walka z Wilderem zostanie przełożona." - powiedział Andriej Riabiński.

Promotor Lou Dibella twierdzi, że przygotowuje już plan "B" na wypadek braku możliwości doprowadzenia do tego pojedynku.

“Wypowiedzi Riabińskiego o przesunięciu walki są nieuzasadnione i przedwczesne. Musimy usiąść i poczekać na kolejne orzeczenie federacji WBC, ale będziemy rozważać wszystkie opcje. Nasz pięściarz przepracował cały obóz przygotowawczy, który trwał określony czas i kosztował określone pieniądze, a także energię. To jest straszne. Powietkin zażywał niedozwolonych substancji i naruszył warunki kontraktu na walkę z Deontayem uniemożliwiając mu obronę mistrzowskiego pasa. W związku z zaistniałą sytuacją Deontay poniósł konkretne straty. Facet, który zostaje złapany na zażywaniu dopingu stanowi niebezpieczeństwo dla zdrowia i bezpieczeństwa Deontaya. Dla nas najważniejsze jest to, że walka nie będzie mogła odbyć się 21 maja.” - powiedział ESPN.com Lou DiBella.

Jeżeli organizacja WBC ostatecznie odwoła ten pojedynek, to Wilder będzie miał prawo do wyboru rywala z pierwszej 15 rankingu. Na dziś możliwymi rywalami czempiona WBC są w przypadku odwołania pojedynku z Powietkinem: Bermane Stiverne, Johann Duhaupas, Andy Ruiz, Bryant Jennings, Malik Scott, Eric Molina, Dereck Chisora.

Ogromnego rozczarowania nie kryje sam Deontay Wilder, który bardzo liczył na zamknięcie tematu walki z Alexandrem Powietkinem podczas planowanej na 21 maja gali. O tym starciu kibice oraz eksperci dyskutowali od bardzo dawna, dlatego też budziło ono spore zainteresowanie wśród fanów.  

“Jestem bardzo rozczarowany tym, ze Powietkin nie zaliczył testów antydopingowych i nasza walka odbędzie się 21 maja w Moskwie. Pracowałem bardzo ciężko, ponieważ to była dla mnie bardzo ważna obrona tytułu. Spędziłem ostatnie dwa tygodnie w Anglii, aby złapać aklimatyzację. Chciałem dać kibicom wielkie show, ale rozumiem decyzję o przesunięciu walki przez federację WBC lub w przyszłości nawet jej odwołaniu. To, co się stało to dla mnie to wielkie rozczarowanie i rozbicie moich planów. Chciałem być aktywnym mistrzem świata i nadal moim celem jest zdobycie wszystkich tytułów mistrza świata oraz zdobycie statusu niekwestionowanego mistrza świata wagi ciężkiej.” - powiedział Deontay Wilder.

Póki co fani boksu muszą uzbroić się w cierpliwość i poczekać na decyzję federacji WBC. Wydaje się jednak, że jeśli organizacja faktycznie przesunie termin walki, to całe przygotowania do tego pojedynku muszą zacząć się od nowa. Oznacz nie tylko nowy termin tego pojedynku oraz miejsce, ale także ponowne uruchomienie machiny promującej to starcie. Właśnie dlatego realnym wydaje się, iż pojedynek Wilder vs. Powietkin najwcześniej odbędzie się w sierpniu lub wrześniu, choć nie wykluczone, że będzie to dopiero pod koniec roku. Wszystko jednak zależeć będzie od konsekwencji, które wobec Rosjanina wyciągnie federacja WBC. Na dziś nie można wykluczyć żadnego scenariusza, także tego, iż Powietkin zostanie na jakiś czas zawieszony, choć na dziś bardzo trudno jest przewidzieć działania jakie podejmie WBC, która zapowiedziała przeprowadzenie dochodzenia w tej sprawie.

Walka Wilder vs. Powietkin przełożona! Nowy termin walki nieznany!

wilder-vs-povetkin-poster-620x330

Najczarniejszy z przewidywanych scenariuszy stał się faktem. Planowana na 21 maja walka pomiędzy mistrzem świata federacji WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (36-0, 35 KO), a pretendentem do mistrzowskiego tytułu Aleksandrem Powietkinen (30-1, 22 KO) została oficjalnie przełożona i odbędzie się w innym, dziś bliżej nieokreślonym terminie.

Powodem takiego postępowania federacji WBC było wykrycie w organizmie Rosjanina podczas kontroli antydopingowej niedozwolonego środka o nazwie meldonium. O przełożeniu walki o mistrzostwo świata federacji WBC poinformował na twitterze Andriej Riabinski, promotor Aleksandra Powietkina, a chwilę później oficjalne oświadczenie w tej sprawie wystosowała federacja WBC.

"World Boxing Council jako priorytet stawia sobie bezpieczeństwo pięściarzy oraz uczciwość w tym sporcie, dlatego będziemy kontynuować śledztwo w tej sprawie. W związku z tym wydarzeniem zaplanowana na 21 maja walka, która miała odbyć się w Moskwie zostaje oficjalnie przełożona." - napisała w swoim oświadczeniu federacja WBC.

Zgodnie z doniesieniami prasowymi zarówno Powietkin, jak i Wilder w samym kwietniu trzykrotnie byli poddawani testom antydopingowym. Prezes federacji WBC zapowiedział, że w najbliższych dniach jego organizacja wyda stosowne oświadczenia, co do dalszych działań przy organizacji tego pojedynku.

Jeżeli sprawa będzie się przeciągać nie można wykluczyć, że team Wildera poszuka sobie innego rywala na najbliższą walkę. Warto pamiętać, że promotor Rosjnina Andriej Riabiński za prawo do organizacji walki o tytuł czempiona organizacji WBC kategorii ciężkiej musiał podczas lutowego przetargu zadeklarować wyłożenie $7.15 mln dolarów.

W związku z zaistniałą sytuacją walką wieczoru gali w Moskwie będzie unifikacyjny pojedynek w wadze junior ciężkiej pomiędzy mistrzem świata federacji WBA Denisem Lebiediewem, a czempionem IBF Victorem Emilio Ramirezem.

Wach wymęczył zwycięstwo w walce z Nascimento

Wachuuuu

Jeszcze kilkadziesiąt godzin temu pięściarz kategorii ciężkiej Mariusz Wach (32-2, 17 KO) zapowiadał, że kibice zobaczą go jeszcze w wielkiej formie. Wstępem do budowania wielkiej formy i prezentacji boksu na wysokim poziomi w wykonaniu "Wikinga" miał być jego pojedynek na gali w Kędzierzynie-Koźlu, na której zmierzył się on w ringu z Marcelo Luiz Nascimento (22-13, 19 KO). Mimo szumnych zapowiedzi walka okazała się ogromną męczarnią zarówno dla Wacha, jak i dla oglądających jego występ kibiców. Brazylijczyk, który ostatnie lata pełni raczej rolę kelnera okazał się rywalem niezwykle niewygodnym i sprawił sporo problemów Polakowi.

Mariusz Wach nie zaprezentował się dobrze w tej walce, a cały pojedynek wyglądał w jego wykonaniu jakby męczył się on w ringu jeszcze bardziej niż oglądający to starcie kibice. Jak można było się spodziewać pełniący choćby w ostatnim roku rolę etatowego kelnera Brazylijczyk, który tylko w 2015 roku zaliczył, aż 7 występów w ringu, z czego tylko 3 wygrał nastawił się w tej walce na totalną defensywę. Mimo, iż wydawało się, że z tego typu pięściarzem polski wojownik powinien poradzić sobie bez problemu, to ku zaskoczeniu wszystkich nasz pięściarz nie wyprowadzał zbyt wielu ciosów.

Wach walczył bardzo pasywnie i na palcach jednej ręki można zliczyć wyprowadzone przez Polaka kombinacje ciosów. Jedynym pozytywem tej walki jest dopisanie przez naszego pięściarza kolejnego zwycięstwa do rekordu, choć wielkiej dumy z tego typu wygranej raczej nie wypada mu okazywać. Na kartach punktowych Mariusz Wach pokonał Marcelo Luiza Nascimento przez jednogłośną decyzję sędziów (98:92, 96:94, 96:95), ale mówiąc wprost po prostu nie zachwycił.

Po zakończeniu pojedynku Mariusz Wach znów tłumaczył słabszą formę tzw. "słabszym dniem", jednak warto przypomnieć sobie kiedy ostatnio nasz pięściarz miał w ringu "ten lepszy dzień". Zapowiedzi organizującego mu pojedynki promotora o tym, iż polski pięściarz w niedługim czasie stanie do walki o mistrzowski pas wydają się na dziś mało realne. Oczywiści Polak dzięki swoim gabarytom nadal jest atrakcyjnym rywalem dla poważnych rywali, jednak jego szanse na zwycięstwo w walce z kimś z czołówki wydają się zerowe, jeśli będzie on nadal prezentował taką dyspozycję w ringu. Miejmy nadzieję, że Wach zdoła wrócić jeszcze raz do choćby średniej formy, ponieważ w innym przypadku zacznie być on postrzegany przez kibiców jako jeden z tych, któremu w ringu pozostało już tylko znane nazwisko.

Wyniki pozostałych pojedynków gali w Kędzierzynie-Koźlu:

Marcin Siwy (15-0, 6 KO) pokonał Andre Bungę (4-5, 4 KO) przez jednogłośną decyzję sędziowską (77:75, 77:75, 78:75)
Adam Balski (5-0, 4 KO) pokonał Łukasza Rusiewicza (21-24, 12 KO) przez jednogłośną decyzję sędziów (59:54, 59:53, 60:52)
Oleksandra Sidorenko (4-0, 0 KO) pokonała Klaudię Szymczak (2-8, 1 KO) przez jednogłośną decyzję sędziów (60:54, 60:54, 60:54)
Robert Parzęczewski (11-1, 5 KO) pokonał Eryka Ciesłowskiego (2-3, 0 KO) przez TKO w rundzie drugiej (1:14)
Michał Gerlecki (13-1, 7 KO) pokonał Attilę Palko (21-23, 15 KO) przez jednogłośną decyzję sędziów (59:52, 59:52, 59:52)

Powietkin na dopingu?! Walka z Wilderem zagrożona?

alexander-povetkin 9 2

Kolejny skandal dopingowy w Rosji za chwilę może stać się faktem. Według nieoficjalnych jeszcze doniesień, w organizmie pretendenta do tytułu mistrza świata federacji WBC w królewskiej dywizji Aleksandra Powietkina (30-1, 22 KO) wykryto meldonium, które od niedawna znajduje się na liście zakazanych substancji. Tym samym walka Rosjanina z obrońcą tytułu Deontayem Wilderem (36-0, 35 KO), do której ma dojść w następną sobotę w Moskwie stanęła pod dużym znakiem zapytania.

Andriej Riabiński, promotor "Saszy" tłumaczy, że jego zawodnik nie zażywał tego środka od czasu kiedy znalazł się on na liście zakazanych substancji, a wykryte ilości meldonium w organizmie Powietkina są ponoć na tyle niskie, że walka z Wilderem nie powinna być zagrożona.

"Aleksander Powietkin zażywał Meldonium po raz ostatni we wrześniu zeszłego roku, kiedy było ono jeszcze dozwolone. Od stycznia kiedy zostało zabronione, Powietkin już go nie przyjmował. Teoretycznie jednak mogło zostać go trochę we krwi. (...) Jeżeli jesteście zainteresowani, to we krwi Powietkina wykryto śladowe ilości melodium, czyli około 70 nanogramów." - poinformował Riabiński.

Zgodnie z przepisami WADA stężenie melodium we krwi zawodnika nie może przekroczyć 1 mikrograma. Wydaje się, że jeśli promotor zawodnika mówi prawdę, to 70 nanogramów = 0.07 mikrograma i nie przekroczył on dozwolonej normy. Teraz jednak pozostaje nam czekać na oficjalne stanowisko Agencji Antydopingowej Vada i przede wszystkim federacji WBC. Jeśli doniesienia o wykryciu meldonium w organizmie Powietkina się potwierdzą, to nie jest wykluczone, że jego walka z Deontayem Wilderem zostanie ostatecznie odwołana.

Wach znacznie cięższy od Nascimento podczas ważenia

WAchu i Stachu

Już jutro w Kędzierzynie Koźlu odbędzie się gala  "BudWeld Boxing Night" organizowana przez Tymex Boxing Promotion. W głównej walce wieczoru tej imprezy Mariusz Wach (31-2, 17 KO) podejmie Brazylijczyka Marcelo Luiza Nascimento (22-12, 19 KO). Dziś odbyło się oficjalne ważenie zawodników przed tą imprezą, podczas którego polski pięściarz zanotował na wadze  118,8 kg, i okazał się być sporo cięższy od swojego rywala który ważył 105,5 kg.

Pełne wyniki ceremonii ważenia:

k. ciężka, 10 rund: Mariusz Wach (118,8 kg) vs Marcelo Nascimento (105,5 kg)

k. ciężka, 8 rund: Marcin Siwy (111 kg) vs Andre Bunga (109,6 kg)

k. półciężka, 6 rund: Michał Gerlecki (80,25 kg) vs Atilla Palko (80,3 kg)

k. super lekka, 4 rundy: Michał Leśniak (64,4 kg) vs Patryk Jackowiak (64,5 kg)

k. junior ciężka, 6 rund: Adam Balski (89,3 kg) vs Łukasz Rusiewicz (91,9 kg)

k. super lekka, 6 rund: Oleksandra Sidorenko (63,2 kg) vs Klaudia Szymczak (63,35 kg)

k. półciężka, 6 rund: Robert Parzęczewski (79,4 kg) vs Eryk Cieślowski (78,5 kg)

Transmisja z gali jutro od godz. 20.00 w Polsacie Sport.

Praca promotora przyniosła efekt! Włodarczyk bliski walki o tytuł IBF!

Szczecin2016kai passssss

28 maja w Szczecinie Krzysztof Włodarczyk (50-3-1, 36 KO) po raz kolejny pojawi się w bokserskim ringu. Były mistrz świata kategorii cruiser tym razem zmierzy się w nim z Kaia Kurzawą (37-4, 25 KO). Kilkadziesiąt godzin temu promotorowi pięściarza Andrzejowi Wasilewskiemu udało się ostatecznie zwiększyć stawkę tego pojedynku. Tak oto starcie Włodarczyka z Kurzawą będzie mieć status walki o pas IBF Inter-Continental.

"Wzrasta stawka najbliższej walki Diablo. Diablo - Kurzawa 28 maja 12 r - o tytuł IBF Intercontinental !" - ogłosił w czwartek Andrzej Wasilewski.

O tym, że walka Włodarczyk - Kurzawa będzie o pas mówiono już wcześniej, jednak negocjacje w tej sprawie toczyły się od dłuższego czasu i nie były tak proste jak wielu się to wydawało.

"Na wyższym poziomie bez dobrej strategii nie ma sukcesów jeśli nie masz genialnych zawodników, a i wtedy trudno. Na niskim poziomie liczą się tylko kolejne walki. Przykład Główki pokazał jak świetnie zaplanowane działanie może być skuteczne." - napisał na twitterze Andrzej Wasilewski.

Również polski pięściarz nie kryje radości z faktu, że w stawce jego najbliższej walki znajdzie się pas IBF Inter-Continental, który zresztą miał już okazję wywalczyć w przeszłości pokonując na wyjeździe Włocha Vincenzo Rossito.

"Jesteśmy na dobrej drodze, idziemy w dobrą stronę i mam nadzieję, że w niedługim czasie historia zatoczy koło i wywalczę mistrzostwo IBF, po które sięgnąłem poprzednio dziesięć lat temu" - powiedział Włodarczyk.

Jeżeli Włodarczyk pokona Kurzawę to automatycznie wskoczy do czołówki światowego rankingu i będzie już w zasadzie o krok od walki o mistrzowski pas. W niedługim czasie "Diablo" może otrzymać szansę walki ze zwycięzcą zaplanowanej na 21 maja unifikacji pomiędzy czempionem IBF Victorem Emilio Ramirezem (22-2-1, 17 KO), a mistrzem federacji WBA Denisem Lebedevem (28-2, 21 KO).

Na gali w Szczecinie reklamowanej pod hasłem "Bad Boys" oprócz Włodarczyka wystąpią między innymi Michał Cieślak (12-0, 8 KO) który podejmie Aleksandra Kubicha (9-0, 6 KO) i Krzysztof Zimnoch (18-1-1, 12 KO), którego rywalem będzie Konstantin Airich (23-16-2, 18 KO).

Aleksander Kubich ostatecznie dla Cieślaka w Szczecinie

Cieslak michał

Jak poinformował promotor Tomasz Babiloński ostatecznie to Aleksander Kubich (9-0, 6 KO) będzie przeciwnikiem niepokonanego Michała Cieślaka (12-0, 8 KO) podczas zaplanowanej na 28 maja gali boksu zawodowego "Bad Boys" w hali Azoty Arena w Szczecinie. 29-letni Rosjanin podobnie jak polski pięściarz jest niepokonany, jednak w jego rekordzie próżno szukać wybitnych pięściarzy o wielkich osiągnięciach na zawodowym ringu.

Michał Cieślak w ostatnim pojedynku pokonał byłego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Francisco Palaciosa. Podczas gali, która odbędzie się 28 maja w Szczecinie w ringu zaprezentują się także Krzysztof Zimnoch (18-1-1, 12 KO), który zmierzy się z Konstantinem Airichem (23-16-2, 18 KO) oraz były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof "Diablo" Włodarczyk (50-3-1, 36 KO), który podejmie w walce o pas IBF Inter-Continental Kai Kurzawę (37-4, 25 KO).

Andre Ward: Kontrakty na walkę z Kowaliowem są podpisane

Andre ward lapy

Andre Ward (29-0, 15 KO) poinformował, że podpisał już kontrakt na walkę z czempionem organizacji IBF/WBA/WBO kategorii półciężkiej Siergiejem “Krusher” Kowaliowem (29-0-1, 26 KO). Walka ma odbyć się w listopadzie tego roku, jednak dokładna data zostanie ustalona w późniejszym terminie. Ward przyznaje, że nie ustalono jeszcze miejsca i dokładnej daty tego pojedynku, jednak on sam nie może doczekać się tego starcia.

“Kontrakty zostały podpisane. Musimy wygrać teraz kolejną walkę. Wierzę, że pojedynek odbędzie się listopadzie, ponieważ jest to termin, który odpowiadałby wszystkim. Ja podpisałem już swoją część kontraktu i myślę, że on podpisze swoją. Dlatego uważam, że walkę można ogłosić jako oficjalną. Nie mam informacji na temat konkretnej daty tego pojedynku. Wiem, że nie ustalono jeszcze także miejsca tego pojedynku. Zmiana kategorii na wyższą nie jest łatwa. Zaczynają się pojedynki z większymi od siebie pięściarzami. Ważne jest też to, kto będzie moim rywalem w najbliższej walce, która mam nadzieję odbędzie się latem, a następny będzie Kowaliow. Chcę zdobyć wszystkie tytuły i wiem, że nie będzie łatwo tego dokonać, ale to nigdy nie jest łatwe. Gdy chce się dokonać wielkich rzeczy nigdy nie jest to łatwe." - powiedział Fighthype.com Andre Ward.

Browne pozbawiony tytułu i zawieszony na 6 miesięcy!

browne54

5 marca tego roku podczas gali w Groznym pięściarz wagi ciężkiej Lucas Browne (24-0, 21 KO) dokonał historycznego wyczynu zdobywając jako pierwszy Australijczyk tytuł mistrza świata federacji WBA kategorii ciężkiej. Mistrzowski pas trafił w ręce Browne dzięki pokonaniu przez TKO w 10 rundzie Rusłana Chagaeva (34-3-1, 21 KO).

Wygląda jednak na to, że Australijczyk długo nie będzie mógł cieszyć się mistrzowskim pasem, ponieważ niedługo po walce VADA poinformowała, że badanie antydopingowe wykazało, że w jego organizmie znajdował się Klenbuterol, który pomaga w redukowaniu wagi. Było to dość zaskakujące, ponieważ Browne walczy w kategorii ciężkiej, gdzie nie ma wprowadzonego górnego limitu wagowego, jednak próbka "A" wykazał obecność tego specyfiku.

Sam Browne zaprzeczał jakoby stosował środki dopingujące przed tym pojedynkiem i zapowiedział obronę swojego imienia. Niedawno została poddana analizie próbka "B", która podobnie jak wcześniejsza potwierdziła obecność w organizmie pięściarza niedozwolonych środków. Niestety dla pięściarza taki wynik badania jest ogromnym problemem i zmusił do interwencji organizację WBA.

Zgodnie z przepisami federacja WBA postanowiła pozbawić Lucasa Browne mistrzowskiego pasa w kategorii ciężkiej oraz zawiesić go na 6 miesięcy w prawach zawodnika. Po upływie 6 miesięcznego zawieszenia status Australijczyka w rankingu federacji WBA zostanie ponownie rozpatrzony. Będzie to zależało także od tego, czy on sam będzie zainteresowany powrotem na ring.

Federacja zarządziła, że w międzyczasie Rusłan Chagaev ma 120 dni na prowadzenie negocjacji w sprawie organizacji swojej walki z Fresem Oquendo, który wygrał w sądzie możliwość stoczenia rewanżowej walki z Chagaevem. Oquendo jest obecnie pretendentem do tytułu tymczasowego mistrza świata federacji WBA, o który zawalczą niebawem posiadacz tego trofeum Luis Ortiz oraz Alexander Ustinov. Warto pamiętać, że Oquendo podobnie jak Browne po walce z Chagaevem został oskarżony o stosowanie środków dopingujących. Jemu udało się jednak udowodnić swojej niewinności na drodze sądowej, dlatego też będzie on miał okazję po raz kolejny spotkać się w ringu z Uzbekiem.

Browne twierdzi, że niedorzeczne byłoby stosowanie przez niego środka, który wspomaga zbijanie wagi w sytuacji, gdy jest on zawodnikiem kategorii ciężkiej. Australijczyk twierdzi, że podczas jego pobytu w Groznym ktoś mógł dosypać mu niedozwolony specyfik do jedzenia. Federacja WBA twierdzi, że nie jest w stanie zweryfikować tego, co mówi pięściarz i musi opierać się o dowody. Dodatkowo to team Chagaeva był odpowiedzialny za to co przed walką jadł i pił sam pięściarz.

Strona 11 z 2037