Boxingnews.pl - Najświeższe wiadomości ze świata boksu. Boks zawodowy, boks, bokser, Adamek, Gołota, Włodarczyk

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Walka Cotto-Canelo odbędzie się na stadionie?

Szef grupy Top Rank, Bob Arum chciałby, aby pojedynek pomiędzy mistrzem świata federacji WBC wagi średniej Miguelem Cotto (39-4, 32 KO), a Saulem "C...

Roach: Pacquiao znokautował Khana podczas sparingu

Trener Freddie Roach, który przygotowuje do walk czempiona WBO wagi półśredniej Manny'ego Pacquiao poinformował, że pretendujący do walki z nim Amir...

Kliczko chce walki ze zwycięzcą starcia Stiverne-Wilder

Władimir Kliczko chciałby w najbliższym czasie spotkać się w ringu z zawodnikiem, który w swoich rękach trzyma tytuł federacji WBC wagi ciężkiej. W ...

17 stycznia możliwa walka Deontay Wilder vs. Bermane Stiverne

Długo oczekiwana walka pomiędzy mistrzem świata federacji WBC wagi ciężkiej Bermane Stiverne (24-1-1, 21 KO), a numerem jeden rankingu WBC Deontayem...

Władimir Kliczko nie wyklucza walki z Shannonem Briggsem

Mistrz świata federacji WBA/WBO/IBO/IBF wagi ciężkiej Władimir Kliczko (63-3, 53 KO) nie wyklucza, że w najbliższym czasie spotka się w ringu z Shan...

  • Walka Cotto-Canelo odbędzie się na stadionie?

    czwartek, 20 listopada 2014 12:56
  • Roach: Pacquiao znokautował Khana podczas sparingu

    czwartek, 20 listopada 2014 08:38
  • Kliczko chce walki ze zwycięzcą starcia Stiverne-Wilder

    czwartek, 20 listopada 2014 08:24
  • 17 stycznia możliwa walka Deontay Wilder vs. Bermane Stiverne

    czwartek, 20 listopada 2014 08:22
  • Władimir Kliczko nie wyklucza walki z Shannonem Briggsem

    czwartek, 20 listopada 2014 08:11

Online

Naszą witrynę przegląda teraz 1280 gości i 2 użytkownik 
  • gusi
  • Krzych

Reklama

Licznik

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter

Dziś: Lis 20, 2014

AKTUALNOŚCI

Oficjalnie: Walka Provodnikov vs. JL Castillo odbędzie się w Moskwie

ruslan-provodnikov620

Jak oficjalnie poinformowała grupa “World of Boxing” Promotions 28 listopada były mistrz świata federacji WBO wagi junior półśredniej Rusłan Provodnikov (23-3, 16 KO) zmierzy się w ringu z 40-letnim Jose Luisem Castillo (66-12-1, 57 KO). Pojedynek odbędzie się na stadionie w Łużnikach, który mieści się w Moskwie. Do walki Provodnikov przygotowuje się w Stanach Zjednoczonych.

“Cieszę się, że będę mógł znów walczyć w Moskwie. Jestem zadowolony z faktu, że będę mógł zaprezentować się przed tak wieloma swoimi kibicami. Chce wygrać ten pojedynek i dać mojemu krajowi wielki pokaz boksu." - powiedział Provodnikov.

Podczas tej samej gali w ringu zaprezentują się także pięściarz wagi cruiser Rakhim Chakhkiev (20-1, 15 KO) oraz bokser wagi ciężkiej Dmitry Kudryashov (15-0, 15 KO).

Hopkins i Kovalev bez respektu przed sobotnią walką

HopkinsKovalevFinalPC Hoganphotos5

(Foto: Tom Hogan – Hoganphotos/Golden Boy Promotions)

Mistrz świata federacji IBF oraz WBA wagi półciężkiej Bernard “The Alien” Hopkins spotkał się w dniu wczorajszym ze swoim najbliższym rywalem, czempionem federacji WBO Sergiejem “Krusher” Kovalevem. Już w najbliższą sobotę w Atlantic City dojdzie do pojedynku unifikacyjnego pomiędzy tymi pięściarzami, który wyłoni dominatora kategorii półciężkiej i pozwoli jednemu z tych pięściarzy zapisać nową kartę w historii boksu zawodowego.

Obaj pięściarze prezentowali dość pewną siebie postawę podczas konferencji. Zarówno Hopkins, jak i Kovalev zdają się być pewni zwycięstwa podczas sobotniej konfrontacji.

Sergey Kovalev: Wszystkie drogi prowadziły mnie do tego pojedynku. Starcie z Hopkinsem o najważniejsza walka w mojej karierze, a nawet w moim całym życiu. Bernard Hopkins to legenda boksu. To profesor tego sportu. Ta walka jest dla mnie bardzo niebezpieczna, ale jest także niebezpieczna dla niego. Liczę, że będzie on walczył czysto, a nawet bardzo czysto. 8 listopada kibice będą świadkami świetnego show. Gdy rozpoczynałem moją karierę byłem gotowy walczyć wszędzie i z każdym. Nikt nie znał mnie w USA, a ja budowałem swoją karierę od zera. Brałem każdą walkę, w każdym miejscu. Rozumiem tylko 10% z tego co mówi Hopkins. On mówi po angielsku w amerykańskim slangu. Być może to dobrze, że go nie rozumiem, bo jego wypowiedzi mnie kompletnie nie ruszają. Po tej walce będzie on mógł zakończyć swoją karierę i stworzyć swój własny show komediowy. On jest świetnym mówcą. Rozumiem, że on jest pewny swoich umiejętności, ale w sobotę to ja mam zamiar wygrać ten pojedynek.

Bernard Hopkins: Nie mam żadnych tajemnic. Jestem najczystszym pięściarzem w tym sporcie. Wszystko co przeżyłem w życiu wnoszę do ringu. Mój rywal musi stawić czoła nie tylko mnie, ale także mojemu duchowi. Jestem spokojny i zrelaksowany, bo wiem co wniosę do ringu.  Nikt jeszcze nie wygrał ze mną wojny psychologicznej. Kovalev wie, że też jej nie wygra. Mnie nie obchodzi kto stanie naprzeciw mnie w ringu. Gdy wchodzę do ringu to jestem gotowy na wojnę z każdym z pięściarzy. Wierzę, że patrząc rywalowi w oczy dowiaduję się o nim wszystkiego. Trener Jackson twierdzi, że wie o mnie wszystko. Sergiej to jego uczeń. Ja mogę zagwarantować wam, że John na pewno nie będzie pokazywał naszej walki Sergiejowi.

Wideo z konferencji prasowej przed walką:


Tomasz Babiloński: porażka z charakterem nie skreśla

DSC00492

- Porażka z charakterem nie skreśla bokserów, choć walki polsko-polskie są znakomitą selekcją - uważa promotor Tomasz Babiloński (Babilon Promotion) przed galę "Polsat Boxing Night" 8 listopada w Krakowie.

W sobotni wieczór po raz trzeci w historii odbędzie się Polsat Boxing Night. Po hitach Adamek-Gołota i Saleta-Gołota, tym razem w roli głównej wystąpią Artur Szpilka i Tomasz Adamek. Ale na ringu będą walczyć też inni czołowi polscy pięściarze z różnych grup zawodowych. W Arenie Kraków powalczy m.in. czterech zawodników Tomasza Babilońskiego - Piotr Gudel, Michał Żeromiński, Michał Chudecki i Andrzej Sołdra.

- Polsat Boxing Night jest największym i najbardziej oczekiwanym wydarzeniem bokserskim w naszym kraju w tym roku. Na żywo w hali imprezę obejrzy ok. 17 tysięcy kibiców. Z moich bokserów najwięcej do zyskania, ale i do stracenia wydaje się mieć Michał Chudecki, który spotka się z Michałem Syrowatką. Genialnym pociągnięciem okazało się ściągnięcie na galę w Międzyzdrojach jako jego rywala Felixa Lorę. Chudecki pokazał, że nadaje się na wielkie eventy, pokazał bystrość, mądrość, nie bał się - powiedział Tomasz Babiloński.

Szef Babilon Promotion podkreśla, że już sama obecność danego zawodnika na Polsat Boxing Night jest wykładnikiem jego nieprzeciętnych umiejętności, choć... to nie wystarczy.

- Taka gala stanowi mocne wybicie do dalszej kariery, pięściarze pokazują, że warto na nich stawiać, inwestować. Bardzo liczy się to, co pokażą w ringu, nawet w przypadku przegranej. Bo porażka z charakterem wcale nie musi oznaczać skreślenia. Często wracam do przykładu z Legionowa, gdzie Miszkiń walczył z Głażewskim i swoją bardzo dobrą postawą zasłużył na kolejny występ. Na kolejnej gali w Nowym Dworze przegrał czy nie przegrał, ja nie jestem od oceniania na punkty, choć dla mnie był remis, ale znów pokazał charakter i dlatego tacy zawodnicy są cenieni – podkreślił promotor.

Najtrudniejsze zadanie z grona bokserów Babilon Promotion wydaje się mieć Andrzej Sołdra, który spotka się z wracającym do sportu Dawidem Kosteckim.

- Zobaczymy, jak spisze się Andrzej - czy może wygra w brzydkim stylu lub ładnie przegra. Ciekawy jestem też Żeromińskiego, któremu raz się chce, a raz nie chce. Zapomina, że trzeba najpierw coś super pokazać ze swojej strony. Jeśli odda ten pojedynek bez walki, to poradzę mu aby przestał boksować. Gudel też musi pokazać, że potrafi przestawić się na boks zawodowy. Rozumiem, że czasem bokserowi może coś nie wyjść, ale serducho trzeba między linami zostawić, nigdy nie odpuszczać. Takie porażki nie cofają. Nie może być sytuacji jak z Pawłem Kołodziejem, bowiem jak ktoś jest cykorem, to nic nie pokazuje – dodał.

Tomasz Babiloński najbardziej żałuje, że na gali w Krakowie zabraknie Pawła Głażewskiego i Krzysztof Głowackiego, ale przed nimi obecnie inne wyzwania.

- Jeden (Głażewski) za chwilę walczy o mistrzostwo świata wagi półciężkiej, a drugi (Głowacki) ma na to szansę w wadze junior ciężkiej. Ich droga pokazuje, że można dojść do walki na szczycie. Polsat Boxing Night stwarza takie szanse dla kolejnych pięściarzy - mówił Tomasz Babiloński.

Zaproszenie do oglądania programu NAJz… Tomaszem Adamkiem

adamek tomasz najz ipla

Zapraszamy do oglądania najnowszego odcinka programu sportowego "Najz" w IPLA.tv, którego bohaterem jest TOMASZ ADAMEK: kliknij tutaj. Poniżej publikujemy fragment wywiadu z byłym mistrzem świata.

Proksa: Szpilka ma szansę wygrać z Adamkiem. Utrę nosa Suleckiemu.

Proksa vs Sulecki

(Foto: facebook Grzegorz Proksa)

Już w sobotę wielka gala Polsat Boxing Night, która odbędzie się w Krakowie. Podczas tej imprezy w jednej z najciekawszych walk wieczoru były pretendent do tytułu mistrza świata wagi średniej Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO) zmierzy się w ringu z Maciejem Sulęckim (18-0, 3 KO).  

"Super Nice G" nie ukrywa, że będzie chciał dać nauczkę młodemu Sulęckiemu, który dość niewybrednie wypowiadał się na jego temat.

"Właśnie po to walczymy, bym utarł mu nosa. Jestem człowiekiem pamiętliwym, a apogeum mojej złości nastąpi w sobotę. Nie jestem jednak zdenerwowany. Po prostu chcę go pokonać i tyle. (...) Do walki podchodzę ze spokojem. W ringu wykonam swoją pracę. Nie ja będę się wstydził za swoje słowa, tylko przeciwnik. Jest młodym człowiekiem, musi nabrać pokory. I ja go tej pokory nauczę." - mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym, Proksa.

Zdaniem Proksy jego najbliższy rywal nie do końca wierzył w to, że dojdzie do ich konfrontacji w ringu, dlatego tak ostro wypowiadał się na jego temat. "Super Nice G" jes przekonany, że jego przeciwnikowi nie pomoże nawet fakt, iż w jego narożniku znajdzie się trener Andrzej Gmitruk.

"Wydaje mi się, że nie do końca zdawał sobie sprawę, że ten pojedynek się odbędzie. Chciał sobie wyrobić nazwisko, posługując się moim. Dzięki telewizji Polsat daję mu szansę walki. Zobaczymy, na ile jego słowa przełożą się na czyny. Ja zamierzam mu pokazać, że nie jest tak dobrym pięściarzem, za jakiego się uważa. Nie wykorzysta tej szansy. Przegra. (...) Interesuje mnie zwycięstwo i obnażenie słabości Maćka. (....) Teraz jestem w świetnej formie i tyle. Sulęcki bardzo się zdziwi. A trener Gmitruk może się już zastanawiać, jak popracować nad psychiką Maćka po pierwszej rundzie walki." - powiedział Proksa.

Proksa uważa, że szanse na zwycięstwo w ringu ma także jedna z gwiazd wieczoru Artur Szpilka, który w ringu spotka się z Tomaszem Adamkiem.

"Artura stać na zwycięstwo nad Adamkiem. Jest w bardzo dobrej formie. Wszystko rozstrzygnie się w jego głowie. Jeśli dobrze zniesie walkę pod względem mentalnym, to będzie boksował na swoim normalnym poziomie. Znam Tomka, oglądam jego walki i wiem, że pierwsze rundy wygra Artur. Adamek jest jednak cwanym lisem. Pytanie, jak Artur zaprezentuje się w drugiej fazie walki." - powiedział Przeglądowi Sportowemu Proksa.

Adamek: Szpilka nie skończy mojej kariery, nie ma takiej opcji!

Adamek vs Szpilka 4

Za PrzeglądSportowy.pl: Ostatni raz w Polsce wystąpił w 2011 roku we Wrocławiu. Skończyło się smutno, bo Tomasz Adamek przegrał bezdyskusyjnie z Witalijem Kliczko. Teraz wraca, wystąpi w największej hali w Polsce w Krakowie i zmierzy się z Arturem Szpilką. W rodzinnych Gilowicach „Góral” opowiedział nam, dlaczego Szpilka nie zakończy jego kariery, gdzie jest jego prawdziwy dom i o tym, dlaczego marzył o pracy na kopalni.

Kamil Wolnicki: Wyjeżdżał pan do świata wielkiego boksu z domu w Gilowicach, w którym teraz siedzimy. Znowu stąd wyjedzie pan na sobotnią walkę z Arturem Szpilką.

Tomasz Adamek: Nigdy nie wiadomo, gdzie odbędzie się kolejna walka. Może następna też będzie w Polsce? Trzeba być gotowym i ja zawsze jestem. Dzisiaj mój dom to Ameryka, bo tam jest moja żona i dzieci. I przez ostatnie lata przyzwyczaiłem się do walk w USA. Teraz jest inaczej, ale fajnie, że mogłem się przygotowywać w domu w Gilowicach. Więcej czasu spędziłem w starych kątach.

Gilowice to jeszcze pana dom?

Tomasz Adamek: Gilowice zawsze będą mi bliskie. Poza tym, teraz, kiedy wróciłem tu na kilka tygodni, mogłem spędzić więcej czasu z mamą, która mieszka obok. Dookoła są też siostry. Mam gdzie wracać, ale najbliżsi są za oceanem. I, jak Bóg da, szczęśliwie wyląduję w niedzielę popołudniu na lotnisku w Newark i przywitam się z rodziną. Czekam na tę chwilę, bo tęsknię za nimi. A tutaj stoi dom, który sam budowałem. Inwestowałem w niego pierwsze zarobione pieniądze. W 1996 roku się ożeniłem, w kolejnym rozpoczęliśmy z teściem budowę. Robiłem zaprawy, nosiłem pustaki, a teściu murował. Nie bałem się nigdy ciężkiej roboty i dalej się nie boję. Gdyby było trzeba, znowu mogę kopać doły. Pamiętam jedną historię z tej budowy. Była środa, teściu krzyknął: weźże tę żerdkę! i wskazała na deskę, która leżała w wysokiej trawie. Nie widziałem, że wystawało z dziesięć centymetrów zardzewiałego gwoździa. A biegłem w trampkach, bo na inne buty nie było pieniędzy...

Przebił stopę na wylot?

Tomasz Adamek: A jak?! Wyrwałem go z nogi, przeszedłem kawałek i posikałem ranę. Tak tu się robi góralskim sposobem, żeby nie było zakażenia. Noga spuchła, w piątek była jeszcze wielka jak bania, ale w niedzielę walczyłem w lidze. Wygrałem.

Do Gilowic nie chciałby pan wrócić na stałe?

Tomasz Adamek: Myśli są różne, ale Bóg czasem widzi wszystko inaczej. Zobaczymy jak się poukłada. Najważniejsze to być z rodziną. Co z tego, że przyjechałem do Gilowic, skoro jestem sam? Jaki to sens życia, gdy żona w Ameryce? Rodzina musi być razem. A czy w USA, czy w Polsce, to mniej ważne. Człowiek jest wtedy szczęśliwy i spełniony, gdy ma ze sobą rodzinę.

W czasach amatorskich miał pan marzenia, które sięgały pasów mistrza świata w boksie zawodowym?

Tomasz Adamek: Marzenia? Człowiek ma w głowie różne myśli, marzy też o mistrzostwie, ale patrzyłem na to wszystko w inny sposób. Raczej na zasadzie poboksuję jeszcze trochę i znajdę inną pracę. Ułożyło się inaczej, wiele osiągnąłem i jestem szczęśliwy.

Gdyby nie boks, skończyłby pan jak wielu rówieśników z Gilowic, na przykład pod budką z piwem?

Tomasz Adamek: Coś pewnie bym robił. Boksowałem w Jastrzębiu, mam trzy lata stażu górniczego, choć pod ziemią byłem z dziesięć razy. Pewnie tam dalej bym pracował i dzisiaj niewiele brakowałoby mi do emerytury. A koledzy z Gilowic? Ci, którzy zostali nie mają lekko, bo nie ma pracy. A wtedy człowiekowi łatwiej się pogubić. Inna sprawa, że wchodzę teraz do miejscowego pubu i nie ma tam młodzieży. Myślę, że wyjeżdżają i szukają zajęcia. Gdyby mieli je tutaj... Sam też wyjechałem za chlebem. Kocham Gilowice i kocham Polskę, ale mam rodzinę i muszę dla niej pracować.

Mówi pan znowu jak polityk-kandydat do Europarlamentu.

Tomasz Adamek: Ale przecież to, co mówię, jest prawdą. Chciałbym być w Polsce, bo tu jest moja mama i siostry. Mieszkam jednak w USA, pomaga mi Ziggy Rozalski, jest tam też siostra mojej żony, ale poza tym jesteśmy sami. Nie było mi dane urodzić się w Warszawie, gdzie pewnie są lepsze perspektywy. Mogłem myśleć o tym, aby walczyć ile się da, później przejść do kopalni i czekać na emeryturę. Taki miałem w głowie plan.

Mówi pan, że wyjechał za chlebem do USA, a dzisiaj wraca pan zarabiać do Polski.

Michalczewski: daję Szpilce najwyżej 10 procent szans

Adamek vs Szpilka 3

8 listopada w walce wieczoru gali Polsat Boxing Night Tomasz Adamek zmierzy się z Arturem Szpilką. Kibice liczą na to, że starcie najbardziej uznanego w świecie polskiego pięściarza wagi ciężkiej z bokserem uważanym za największy talent okaże się efektownym widowiskiem i dostarczy wielu emocji. Czy tak właśnie będzie? Dariusz Michalczewski przekonuje, że szanse na to są niewielkie.

- Jeśli ktoś twierdzi, że w Krakowie spotka się dwóch bokserów na podobnym poziomie, to znaczy, że nie zna się na sporcie - mówi Michalczewski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

- Jeżeli Szpilka wytrzyma do szóstej rundy, to będzie dla niego wielkie osiągnięcie. W porywach dobrego humoru mogę mu dać dziesięć procent szans - dodaje popularny "Tygrys", były mistrz świata w kategorii półciężkiej.

Bukmacherzy nie są tak dosadni w swoich sądach, ale też stawiają na bardziej doświadczonego z pięściarzy. Kursy na Adamka wynoszą od 1,4 do 1,6, na Szpilkę od 2,4 do 2,6.

Choć większość fachowców i ludzi z bokserskiego środowiska faworyta walki wieczoru Polsat Boxing Night widzi w "Góralu", są i tacy, którzy wysoko oceniają szanse "Szpili". Jednym z nich jest dobry kolega pięściarza z Wieliczki, Grzegorz Proksa.

- Artura stać na zwycięstwo nad Adamkiem. Jest w bardzo dobrej formie. Wszystko rozstrzygnie się w jego głowie. Jeśli dobrze zniesie walkę pod względem mentalny, to będzie boksował na swoim normalny, poziomie. Znam Tomka, oglądam jego walki i wiem, że pierwsze rundy wygra Artur. Adamek jest jednak cwanym lisem. Pytanie, jak Szpilka zaprezentuje się w drugiej fazie walki - analizuje na łamach "PS" Proksa, który również będzie jednym z bohaterów gali w Krakowie - w starciu dwóch najlepszych polskich bokserów wagi średniej zmierzy się z Maciejem Sulęckim.

Dodajmy, że jeśli przed starciem Adamek - Szpilka coś ewidentnie przemawia za młodszym z pięściarzy, jest to dobór sparingpartnerów. Jak podaje "Przegląd Sportowy", były mistrz świata wagi junior ciężkiej ściągnął mało znanego Amerykanina Jasona Bergmana oraz słabo radzącego sobie na polskich ringach Włodzimierza Letra. "Szpila" trenował natomiast z solidnym Nagym Aguilerą, Marcinem Rekowskim oraz weteranem ze słabym bilansem Zackiem Page'em.

David Zawada powalczy z Borysem Mańkowskim na KSW 29

KSW29DavidZawadamedia

Utalentowany Niemiec polskiego pochodzenia David Zawada (9-1, 6 KO, 2 Sub) skrzyżuje rękawice z posiadaczem tytułu KSW w kategorii półśredniej Borysem Mańkowskim (15-5-1, 3 KO, 5 Sub) w jednej z trzech głównych walk gali KSW 29, 6 grudnia w Krakowie. Pojedynek, będzie pierwszym występem najmłodszego mistrza Federacji KSW od czasu zdobycia przez niego pasa w majowym starciu z Aslambekiem Saidovem na KSW 27.
 
24-letni Zawada to młodszy brat weterana niemieckiej sceny sportów walki, czterokrotnego uczestnika gal KSW Martina „King Konga” Zawady. Zawodnik o pseudonimie „Sagat” jest jednym z najbardziej perspektywicznych zawodników niemieckiego MMA. W dziesięciu zawodowych pojedynkach, reprezentant dusseldorfskiego teamu University of Fighting, wygrywał dziewięciokrotnie, z czego aż osiem razy przed czasem, sześć razy przez nokaut.
 
Zawada po raz ostatni walczył we wrześniu, notując szybką wygraną nad Sebastianem Rischem. Tym zwycięstwem zapewnił sobie status pierwszego pretendenta do pasa niemieckiej organizacji GMC, który jest w posiadaniu innego zawodnika KSW Rafała Moksa.
 
Starcie Mańkowskiego z Zawadą poprzedzi pojedynki Mariusza Pudzianowskiego z Pawłem Nastulą oraz Mameda Khalidova z jeszcze nieogłoszonym rywalem.
 
Całą krakowską galę będzie można oglądać w systemie PPV na platformie Cyfrowego Polsatu oraz w dwóch wersjach językowych na http://www.kswtv.com.

Khan: Jeśli dobrze wypadnę to dostanę walkę z Mayweatherem

amir brok

Brytyjski pięściarz Amir “King” Khan (29-3, 19 KO) jest przekonany, że jeśli wygra w dobrym stylu z Devonem Alexandrem “The Great” (26-2, 14 KO) to jego kolejnym rywalem będzie mistrz świata federacji WBA/WBC wagi półśredniej Floyd Mayweather Jr. (47-0, 26 KO). Walka Khan-Alexander odbędzie się 13 grudnia w Las Vegas.

“Czuję, że mój styl, szybkość, siła oraz praca rąk i nóg sprawi Floydowi Mayweatherowi kłopoty. Floyd jest wielkim wojownikiem, ale najpierw muszę dobrze wypaść w walce z Alexandrem. Myślę, że jeśli dobrze wypadnę w tej walce to dostanę pojedynek z Floydem. Dzięki pracy z trenerem Hunterem jestem dużo lepszym pięściarzem." - powiedział Khan.

Adonis Stevenson: To ja jestem królem kategorii półciężkiej!

Adonis Stevenson Montreal Press Conference-0007 720x480

Mistrz świata federacji WBC wagi półciężkiej Adonis “Superman” Stevenson (24-1, 20 KO) pojawił się wczoraj na konferencji prasowej, aby promować swój najbliższy pojedynek. Już 19 grudnia w Quebec City, Stevenson zmierzy się w ringu z Rosjaninem Dmitry "The Hunter" Sukhotskiy (22-2, 16 KO). Mistrz jest bardzo pewny siebie przed tym pojedynkiem i zapowiada kolejne wielkie zwycięstwo w ringu.

“Każdy wchodząc ze mną do ringu ma przygotowany plan A, ponieważ to ja jestem mistrzem świata. Wiem, że jestem królem wagi półciężkiej i mam świadomość, że każdy chciałby odebrać mi mistrzowski pas. Będę trenował bardzo ciężko przed tą walką. Sukhotskiy to twardziel, który ma nadzieję, że zaskoczy mnie czymś w ringu. Ja przygotowuję się do tej walki bardzo dobrze i jestem przekonany, że dla niego będzie to bardzo krótki wieczór." - powiedział Stevenson.


Victor Ortiz: Będę jednym z najlepszych pięściarzy świata!

Mayweather KO Ortiz

Były mistrz świata Victor Ortiz (29-5, 22 KO) nie może doczekać się powrotu na ring. Już 13 grudnia w Las Vegas Ortiz ponownie pojawi się w ringu i będzie to jego pierwszy pojedynek od styczniowej porażki, której doznał z rąk Luisa Collazo.

“Nikt nie zmusza mnie do tego, abym nadal boksował, ale mam dopiero 27 lat i mam jaszcze wiele do zaprezentowania. Jestem w szczycie swojej formy i wracam na ring. Mam jeszcze wiele niezałatwionych spraw w ringu. Zapamiętajcie moje słowa: będę jednym z najlepszych pięściarzy świata! Miałem kilka upadków w swojej karierze, ale to się zdarza. Nie ważne jakich wyborów dokonasz, to i tak zawsze przytrafi ci się jakiś upadek. Ja się po tym otrząsnąłem i mam zamiar iść dalej. Najbliższą walkę traktuję bardzo poważnie. Nie mogę pozwolić sobie na kolejną wpadkę. Teraz w mojej głowie jest tylko myśl o ty, aby znów być mistrzem świata." - powiedział Victor Ortiz.

Alexander: Khan jest lepszy i niebezpieczniejszy niż Brook

devon-alexander-marcos-maidana-boxing

Devon Alexander uważa, że jego pojedynek z Amirem Khanem będzie wielką ucztą dla kibiców boksu. Pięściarz uważa, że Amir Khan jest dużo trudniejszym rywalem, niż mistrz świata federacji IBF wagi półśredniej Kell Brook. Alexander zmierzy się z Amirem Khanem podczas zaplanowanej na 13 grudnia w Las Vegas.

“Uważam, że walka z Khanem będzie dużo trudniejsza, niż z Brookiem. Oni obaj są dobrymi pięściarzami i każdy z nich wchodzi do ringu, aby wygrać. Uważam jednak, że Amir Khan to niebezpieczniejszy rywal, niż w tym momencie Kell Brook. Khan jest gotowy do wielkich walk, natomiast Brook jest jeszcze zielony. On nadal ma wiele do udowodnienia. Ja będę walczył z Khanem w momencie, gdy jest on w szczycie swojej formy, dlatego wygrana w walce z nim będzie naprawdę wiele znaczyć." - powiedział Alexander.

Khan: Chcę trudnych walk. Kell Brook to łatwy rywal!

khan i floyd

Amir Khan (29-3, 19 KO) uważa, że Devon Alexander (26-2, 14 KO) jest dużo mocniejszym pięściarzem, niż obecny czempion federacji IBF wagi półśredniej Kell Brook. Były mistrz świata liczy, że jeśli wygra z Alexandrem to walką z nim będzie zainteresowany Manny Pacquiao i Floyd Mayweather Jr.

"Mogłem wybrać łatwiejszą walkę i zgodzić się na pojedynek w Wielkiej Brytanii z Kellem Brookiem. Ja nie jestem jednak tego typu pięściarzem i chcę toczyć emocjonujące walki. Chcę trudnych walk, tym bardziej, że jestem w wieku, kiedy moja forma sięga szczytu. Moim celem są pojedynki z czołówką wagi półśredniej. To nie jest tak, że nie mam szacunku do Kella, ale uważam, że walka z Kellem Brookiem byłaby łatwa, ponieważ on nie zadaje wielu ciosów i jest łatwy do trafienia. Mimo, że pokonał Shawna Portera, który pokonał Devona to i tak moim zdaniem to styl tworzy walkę. Ja chcę dać kibicom to czego oczekują, a oni chcą mojej walki z Devonem i ją dostaną. Wiem, że kiedyś dojdzie do mojej walki z Brookiem. Obaj jednak jesteśmy jeszcze młodzi i obaj jesteśmy w szczycie swojej kariery.  Jednak teraz myślę tylko o walce z Devonem." - powiedział Amir Khan.

Eddie Hearn chce walki Juan Manuel Marquez-Kell Brook

Brook vs Marquez

Eddie Hearn, który reprezentuje Matchroom Sport chciałby zorganizować pojedynek pomiędzy mistrz świata federacji IBF wagi półśredniej Kellem Brookiem (33-0, 22 KO), a legendą boksu zawodowego Juanem Manuelem Marquezem (56-7-1, 40 KO). Pojedynek może odbyć się w marcu w Sheffield i byłoby to jedno z największych wydarzeń na Wyspach Brytyjskich w 2015 roku.

“Bardzo chciałbym zorganizować walkę Brook-Marquez na wiosnę. Rozmawiałem z teamem Marquez i wiem, że chce on stanąć do walki o piąty tytuł mistrza świata. Walka Brooka z Maruquezem byłaby naprawdę wielkim wydarzeniem, ponieważ Meksykanin ma bardzo znaczące nazwisko w tym sporcie. Rozmawiałem z HBO i byliby zainteresowani transmisją tej walki. Na 7 marca mamy zarezerwowaną Sheffield Arena, ale walka z Marquezem potrzebowałaby chyba większego obiektu. Czekam na odpowiedź ze strony teamu Marqueza i zobaczymy co da się zrobić." - powiedział BoxingScene.com, Hearn.

Strona 10 z 1462